Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś857
WczorajWczoraj1093
RazemRazem1654667
Caryńskie
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   
Jestem zafascynowana "krainą dolin". Tak naukowcy nazywają tereny dawnych wsi, które po wysiedleniach wzięła we władanie natura. Dolina potoku Caryński to jeden z najbardziej malowniczych i najmniej zniszczonych w latach 70-tych przykładów tego fenomenu przyrodniczego-historycznego.
Fot. Darek Nocuń

Caryńskie, Bieszczady

To tu uczono mnie "czytania krajobrazu". Do tej pory widoczne są relikty dawnej zabudowy i łanowej struktury wsi. Główną osią był potok obok którego przebiegała centralna droga. Od niej odchodziły płaje wiodące na połoniny. Podstawą łańcuchówek (tak nazywano układ przestrzenny wsi bojkowskich i łemkowskich) był tzw. ustrój rolny łanów leśnych. W czasie lokacji wsi grunt dzielono na równoległe pasy, zwykle po obu stronach rzeki. W centralnej części wsi znajdował się łan popowski na którym na wzgórku stawiano cerkiew. Zasadźcy budowali swoje domostwa na otrzymanym łanie, tuż obok drogi. Były to jednotraktowe lub półtoratraktowe chyże (pod jednym dachem część mieszkalna, obora, część gospodarcza). Obok z nich znajdowały się kamienne sklepy czyli piwnice i brogi, gdzie składano siano. Chyże były ogrodzone, wydzielano część ogrodową i koszar, gdzie przebywały zwierzęta. Z tyłu domostwa sadzono sady i tradycyjnie lipę lub dąb. Stoki dzielono na skotnie (terasy pól uprawnych). Przechodziły one w tzw. pustki użytkowe służące całej gromadzie jako pastwiska. Na stokach poziomo układano suche murki z kamieni. Tuż pod połoniną budowano szałasy, zymarki i wesnarki służące pasterstwu.
Taki układ ładnie zachował się w Caryńskim. Wędrując można odkryć pozostałości po chyżach, pojedyńcze, zniszczone zębem czasu drzewa owocowe, niebezpieczne pozostałości po studniach i sklepach, charakterystyczne dla krainy dolin rośliny czyli łany chabra miękkowłosego i kępy smotrawy okazałej. Cerkwisko i cmentarz obrośnięte są barwinkiem. Warto wiedzieć, że Caryńskie było lokalnym centrum pielgrzymkowym. Kult św.Jana Chrzciciela.
Fot. Małgorzat Różwicz ruiny kaplicy

W latach końcówych 70-tych i 80-tych ustronne Caryńskie ściągnęło wolnych ludzi, którzy chcieli tu stworzyć swój własny świat. To tyle o tej kartce w historii tej wsi. Nie ma informacji w internecie i niech tak pozostanie.
Przez Carńskie biegnie jedna z moich ulubionych ścieżek historyczno-przyrodniczych "Przysłup Caryński-Krywe nad Sanem", trasa rowerowa (bardzo ważne nie istnieje już trasa rowerowa Przysłup Caryński-Bereżki,poruszanie się na rowerze po terenie BdPN jest zabronione), szlak konny.
Fot. Małgorzata Różowicz
Jak zwiedzać Caryńskie? Moim zdaniem pod względem atrakcyjności widokowych najlepszy jest wariant Nasiczne (wchodzimy obok stanicy harcerskiej)-Caryńskie-Połonina Caryńska. To dobra trasa o ile chcecie uniknąć tłoku. Jeszcze lepszy pod tym względem jest wariant Nasiczne-Caryńskie-Magura Stuposiańska ale to raczej dla miłośników lasów. Można także przy okazji zboczyć na wzgórze 842, gdzie znajdują się dwie najbardziej znane bieszczadzkie jaskinie, a raczej jamy. Nie warto tam wpełzywać.
Tak o Caryńskiem pisał Bogdan Augstyn  I Zbigniew Niewiadomski w przewodniku " Ścieżka historyczno-przyrodnicza "Przysłup Caryński-Krywe n/Sanem
Fot. Małgorzata Różowicz
"
Caryńskie
Jednym z najpiękniejszych miejsc w Bieszczadach jest malownicza dolina potoku Caryński. Początkowo teren ten był częścią Dwernika i jego mieszkańcy go zagospodarowywali. swoistym świadectwem tego czasu jest nazwa wsi pochodząca pd rumuńskiego słowa carina, które przyszło tu z wołoskimi pasterzami i oznaczająca uprawne pole. Zabudowania wioski ciągnęły się po obu stronach potoku Caryński aż do działu wodnego w miejscu zwanym Przysłup. Kilkanaście domów leżało już w górnej części zlewni potoku Bystry spływającego do Bereżek. (mapa nr 1)
Miejscowość powstała pod koniec XVI w., lecz w źródłach pojawia się dość późno, bo w 1620 r., kiedy jej właścicielką była wojewodzina mścisławska Helena Kiszkowa. Później wieś dzieliła losy Dwernika będąc częścią latyfundium należącego najpierw do Stadnickich, Ossolińskich, zaś w XVIII w. Mniszchów. Choć ówcześni właściciele należeli do największych rodów w Rzeczypospolitej i bezpośrednio wpływali na politykę, górska wieś żyła własnym życiem niezmiennym od stulecia.

Fot. Małgorzata Różowicz cerkwisko


Pod koniec wieku XVIII dobra te nabył J. Adel, jego córki utrzymały je do 18881 r. Przez ten czas wieś podlegała pod zarząd dóbr w Smolniku. Nowi właściciele firma J.&J. Kohn planowała tu stworzenie ośrodka przemysłu drzewnego, zamierzenia te nie zostały jednak zrealizowane. Ostatecznie w 1894 r. dobra nabył A. Pogłodowski wysoki urzędnik w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w Wiedniu. W 1903 r. majątek zakupił T.Serwatkowski, zaś w 1922 oddziedziczyła go Felicja Dzieduszycka. W latach 1924-1931 z jej polecenia przeprowadzono parcelację dworskich gruntów rolnych, które odsprzedano miejscowym chłopom.
Wszystkie te opisane powyżej zmiany właścicieli w niewielkim stopniu wpłynęły na rytm życia wsi.
Fot. Małgorzata Różowicz
Mieszkańcy izolowanej od świata doliny gospodarowali nadal tak jak ich przodkowie. z tej przyczyny zachowała się prawie niezmieniona kultura ludowa. Tradycyjna gospodarka i stale wzrastająca ilość mieszkańców spowodowała głód ziemi i znacząco wpłynęła na krajobraz doliny. Caryńscy gazdowie dla swoich stad potrzebowali dużych zapasów siana na długą zimę. Z tej przyczyny poprzez stulecia wykarczowali na północnych stokach Połoniny Caryńskiej liczne polany, które w XX w. połączyły niżej połączone użytki rolne z połoniną. Podobne zjawisko zaszło na granicy z Nasicznem. Stosowano tu praktycznie wszystkie możliwości rolniczego wykorzystywania terenu. Jedyny większy kompleks leśny istniał w północnej części wsi. Przy ciągłym wzroście ludności od końca XIX w. stałym zjawiskiem w życiu wsi stała się emigracja zarobkowa głównie do Ameryki, która objęła prawie połowę dorosłych mieszkańców. wielu z nich po latach pracy w wielkich aglomeracjach w USA wracało do rodzinnej wsi, kupowało gospodarstwa i nadal żyli jak przodkowie.

Fot. Małgorzata Różowicz


Centrum życia wioski była miejscowa cerkiew p.w. św. Dymitra zbudowana w 1777 r. Przy cerkwi istniała również w XIX w. drewniana kaplica kultowa, następnie na jej miejscu zbudowano murowaną. Świątynia ta była od dawna lokalnym centrum kultu św. Jana Chrzciciela.
Tradycję tę usankcjonował papież Leon XIII prawem udzielania pełnych odpustów w dzień tegoż świętego. Do Caryńskiego w dzień Odpustu podążali wierni z okolicznych wsi, zaś w uroczystościach religijnych brało udział nawet kilka tysięcy osób. Przy trasach pielgrzymkowych powstały kapliczki i krzyże.

Fot. Małgorzata Różowicz
Po zakończeniu II wojny światowej położenie wsi spowodowało, że stacjonowały tu różne formacje UPA. W maju 1946 r. wszyscy mieszkańcy Caryńskiego wysiedleni do ZSRR. Opustoszałe zabudowania zostały spalone.
Czas i rekultywacje terenów rolnych w latach siedemdziesiątych zatarły większość śladów po pasterskiej wsi. Dziś jedynym w miarę dobrze zachowanym świadectwem są ruiny dawnej kaplicy ś. Jana Chrzciciela i cmentarz z kilkoma zachowanymi nagrobkami, na którym była zlokalizowana.
Fot. Małgorzata Różowicz
W terenie widoczne są fragmenty cerkwi p.w. św. Dymitra. W sąsiedztwie dawnej cerkwi zachował się również kamienny krzyż z 19911 r.
Z innych śladów przeszłości w różnych częściach doliny natrafić można na fundamenty budynków, studnie i zdziczałe sady. Słabo widoczne są również pozostałości po młynie wodnym rodziny Rapaczów w górnej części dawnej zabudowy."