Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś370
WczorajWczoraj752
RazemRazem1836857
Nad Jeziorem Solińskim
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

 

Jezioro Solińskie wraz z zaporą wodną w Solinie jest jedną z największych atrakcji w naszym kraju. Wraz z połoninami, dziką przyrodą  i Bieszczadzkim Parkiem Narodowym najczęściej kojarzy się Polakom z Bieszczadami. Mimo iż jest to sztuczny zbiornik wodny powstały w 1968 r. po spiętrzeniu wód Sanu i Solinki na trwałe wpisał się w żelazny kanon polskich atrakcji turystycznych. Bez wątpienia teren jest niemiernie ciekawy, mamy bowiem do czynienia z dwoma zaporami w Solinie i Myczkowcach, z dwoma zbiornikami wodnymi otoczonymi wzgórzami, z trzema elektrowniami wodnymi oraz z dziką przyrodą. Szczególnie jest to widoczne nad Jeziorem Myczkowieckim otoczonym trzema rezerwatami: "Koziniec", "Nad Jeziorem Myczkowieckim" i "Przełom Sanu pod Grodziskiem" oraz na wschodnich brzegach Jeziora Solińskiego leżących wzdłuż dawnej doliny Sanu.

 

Fot. Arek Bulanda http://awiator.blogspot.com/2016/

 

Jezioro Solińskie

To bezsprzecznie jedna z największych bieszczadzkich atrakcji nad którą rocznie spędza czas wolny i wypoczywa ponad milion osób. Uchodzi za jeden z najładniejszych akwenów wodnych w Polsce, słynne zielone wzgórza nad Soliną budzą bardzo pozytywne emocje. Jest to największy sztuczny zbiornik wodny w naszym kraju jeżeli chodzi o ilość zgromadzonej wody, przy średnim spiętrzeniu jest 474 milionów m3. Powierzchnia Jeziora Solińskiego wynosi niecałe 22 km2, a linia brzegowa od 140 km do 150 km, wszystko zależy od ilości wody w akwenie. Zbiornik wodny służy przede wszystkim elektrowni wodnej w Solinie, w czasie dużego poboru w ciągu doby ilość wody może opaść do 1 m, a bywa i więcej. Odwrotna sytuacja jest, gdy w górach pada deszcz, Woda w jeziorze szybko podnosi się. W takich warunkach nie mam mowy o piaszczystych plażach ani o wytworzeniu ekotonu pomiędzy wodą, a lądem. Plusem tej sytuacji jest brak komarów. Jezioro ma duże znaczenie turystyczne, szczególnie jeżeli chodzi o żeglarstwo i wędkarstwo. Jego brzegi, przede wszystkim te nad odnogą ciągnącą się wzdłuż dawnej doliny Solinki są skomercjalizowane, tu jest większość bazy noclegowej i infrastruktury turystycznej. Tu także jest najwięcej ekologicznych problemów, od lat w okolicy cuchnie ściekami.  Przede wszystkim w Solinie na Jaworze i w Polańczyku jest wiele  przystani, wypożyczalni sprzętu wodnego. Polecam Polańczyk, który jest zdecydowanie tańszy, czasami o połowę. Polecam przystań Unitry z wypożyczalnią sprzętu, basenem z ratownikiem, brodzikami dla dzieci i placem zabaw, gdzie można na dodatek dobrze i tanio zjeść. Cena obiadu dwudaniowego i kompotu to 15 zł. https://www.facebook.com/przystanunitra/ Najtaniej sprzęt można wypożyczyć na przystani Bryzy w Polańczyku.  Po Jeziorze Solińskim pływa biała flota, z grupami pływam Bryzą z Polańczyka nr tel do kapitana 721 08 08 08 https://www.facebook.com/StatekBryza/

Więcej o turystyce nad Jeziorem

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=291

 

Fot. Tomasz Dacko

 

Solina

Współczesna Solina to w dużej mierze miejscowość turystyczna leżąca na dwóch wzgórzach, które połączyła zapora-deptak. Po stronie Płaszy mieszczą się w dużej mierze ośrodki wypoczynkowe i pensjonaty, polecam ośrodek "San" https://www.facebook.com/SanSolina/ i Halicz i pięknie położoną  z widokiem na Jezioro Myczkowieckie "Fregatę" https://www.facebook.com/FregataSolina/. Tu także są koncentrowane kramy z pamiątkami, polecam galerię "Potoki" oferującą dzieła sztuki miejscowych artystów, wyroby rzemiosła artystycznymi oraz przetwory-smakołyki, kilka barów i restauracja "Karczma Solina" cieszącą się dobrą opinią. U podnóża Płaszy znajduje się elektrownia wodna, która jest udostępniona turystycznie. Można zwiedzić zarówno plac przed elektrownią, samą elektrownię, oraz wnętrze zapory. Ta część Soliny bywa całoroczna.  Po stronie Jaworu są także kramy, część gastronomiczna  z restauracjami, dyskoteka, trzy przystanie białej floty, wypożyczalnie sprzętu wodnego a nawet coś na kształt piaszczystej plaży z miejscem kąpielowym. Po stronie Jaworu na granicy z Łobozewem jest gospodarstwo agroturystyczne "Za Potokiem" https://www.facebook.com/Galeria-Potoki-407886052593225/ i sklep, gdzie można kupić bardzo dobre wędzone pstrągi  http://www.za-potokiem.superturystyka.pl/ Osobno, z dala od osady  znajduje się dawny ośrodek rządowy WZW Jawor zwany za wodą. Znajduje się on na półwyspie położonym kilka kilometrów od centrum Soliny-Jaworu, jadąc drogą musimy doliczyć 9 km w jedną stronę. Solina z Polańczykiem i z Myczkowem jest połączona dobrze oznakowanymi gminnymi szlakami turystycznymi.

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=275&Itemid=341

 

Fot. Tomasz Dacko

 

Myczków

Myczków to wieś położona nad Jeziorem Solińskim nie mająca dostępu  do Jeziora. Takich absurdów w gminie Solina jest więcej. Na pewno jest to wieś o dużych turystycznych tradycjach, przed II wojną działało tu znane letnisko. Myczków graniczy, a raczej płynnie przechodzi w Polańczyk więc wybierając tę miejscowość jako miejsce pobytu macie możliwość zakosztować ciszy i spokoju, a zarazem korzystać z uroków Zdroju. Obecnie miejscowość słynie  z godnego polecenia Muzeum Kultury Materialnej i Duchowej Bojków, to jedyne znane muzeum, gdzie większość eksponatów można brać do ręki. Na dodatek w Muzeum organizowane są warsztaty, ciekawe spotkania. Działa tu także galeria, gdzie można napić się kawy. Myczków jest dobrym miejscem wypadowym dla rowerzystów, szczególnie dla miłośników MTB. Przez miejscowość przebiega zielony szlak Zagórz-Krysowa, proszę pamiętać o brodach na odcinku Myczków-Zwierzyń. Jest tu także szlak gminy Solina-Myczków, proszę pamiętać, że spacerując nim trzeba kilka razy przejść przez bród. Warto zajrzeć do tzw. kościółków, dawnej cerkwi grekokatolickiej i kościoła, mają wspólne ogrodzenie, dzwonnicę i cmentarz oraz nad źródełko mineralne z ciepłą wodą. Polecam noclegi Pod Horbem i B&B Noclegi oraz prezentację o Myczkowie

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=255&Itemid=318

 

Fot. B&B Noclegi  Sery z zagrody edukacyjnej Serowy Raj w Bukowcu w czasie certyfikacji w Muzeum

 

 

Polańczyk

Bez wątpienia Polańczyk jest największą turystyczną miejscowością turystyczną w Bieszczadach z największą ilością miejsc noclegowych. Każdy tu znajdzie coś dla siebie, są tu ośrodki wypoczynkowe, pensjonaty, dosłownie setki domków, nie ma za to gospodarstw agroturystycznych. Polańczyk dzieli się na Zdrój i na wieś. Zdrój położony jest na półwyspie, tu koncentrują się sanatoria i ośrodki wypoczynkowe, przystanie, WOPR,  kilka knajpek, pożal się Boże park zdrojowy, przystanie statków  Bryzy i Trampa, amfiteatr, korty itd. No i publiczne toalety. W Polańczyku znajduje się godny polecenia punkt widokowy, sanktuarium z cudownym obrazem-ikoną  Matki Boskiej Łopieńskiej będącej dla Bieszczadów tym czym Matka Boska Częstochowska dla Polski. W Polańczyku można dobrze zjeść, z grupami wpadam na pstrągi i na przepyszne faszerowane szpinakiem z czosnkiem piersi kurczaka do ośrodka z restauracją http://www.polkard.com/ Przeważnie mam czas wolny aby grupa mogła kupić sobie słynne już przyprawy, nalewki, zioła, miody, czosnek niedźwiedzi u  Adama Kokosa. Adam sprzedaje swoje dobro z charakterystycznego żółtego kiosku-wozu koło Polkardu. Nad brzegiem Jeziora we wsi jest godny polecenia świetnie karmiący ośrodek wypoczynkowy Unitra z dużym zapleczem w postaci przystani z basenem, brodzikami, placem zabaw www.unitra.bieszczady.pl Proszę pamiętać iż noclegi u nich zamawia się z bardzo dużym wyprzedzeniem, gdyż CWS cieszy się bardzo dużą popularnością. Polecam także domki   https://www.facebook.com/bieszczady.maszczak oraz domek  https://www.facebook.com/bajeczny.domek.andrzejowka

 

Fot. Tomasz Dacko

 

Wołkowyja

Wołkowyja powoli zmienia swój charakter wsi typowo rolniczej na turystyczną. Niewątpliwie piękne położenie gwarantuje jej zainteresowanie potencjalnych turystów. To specyficzna miejscowość, często goście przyjeżdżając do regionu mówią, że wspierają miejscowych.  To jeden z naszych mitów, większość obiektów nad Jeziorem, w tym w  Wołkowyi należy do ludzi z Polski, tylko część do tych, którzy opuścili Bieszczady.     Przy wysokim stanie wody w Jeziorze Solińskim działa tu kąpielisko, jest wypożyczalnia sprzętu wodnego. Wiosną i  jesienią okolica wygląda fajnie, polecam punkt widokowy Pliszu na szlaku zielonym wiodącym z Zagórza na Krysową. Jet tu jeden szlak, w przyszłości chcą wytyczyć sieć ścieżek spacerowych. W kościele jest piękny i cenny obraz Świętej Rodziny. Polecam współpracujący z nami serwis, est tu wile reklam miejsc noclegowych, w tym domu do wynajęcie. https://www.facebook.com/bieszczady.wolkowyja.info/

Fot. Wolkowyja.Info

 

 

Bukowiec

Moim zdaniem jest tu wszystko aby dobrze wypoczywać i ciekawie spędzać czas. Przez Bukowiec przebiega szlak zielony Zagórz-Krysowa, Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe wytyczyło kilka ścieżek przyrodniczych, w sumie trzy warianty sprowadzają z Korbani do wsi. Sama Korbania udostępniona turystycznie, dawna polana pasterka na szczycie odkrzaczona, jest tu wieża widokowa z której rozlega się piękna panorama. Pod względem przyrodniczym ta okolica to bajka, słynie z dużej bioróżnorodności. Zawdzięcza to temu, że w Bukowcu są jeszcze gospodarstwa rolne, można spotkać krajobraz kulturowy. To dzięki temu, że w Bukowcu krowy pasą, są wykaszane łąki i uprawiane spłachetki ziemi możemy zarówno podziwiać piękne górskie łąki świeże, jak i dostać przepyszną, ekologiczną żywność. W tym roku weszły na rynek znakomite sery Bożenki Wisły, zdobyły sobie serca setek smakoszy, są podawane na stołach zarówno wykwintnych restauracji jak i w wielu bieszczadzkich pensjonatach. Polecam gospodarstwo ekologiczne Bożenki i jej zagrodę edukacyjną Serowy Raj, czyli Domki Góralskie Bukowiec - Bożena Wisła. Przez Bukowiec przepływa rzeczka Solinka, idealne miejsce do brodzenia i kąpieli dla dzieci. O Bukowiec zahacza Jezioro Solińskie. Okoliczne lasy to raj dla grzybiarzy, przyrodników i myśliwych. Tutejszą przyrodę jakże ciekawie przedstawia znany już w całym kraju leśniczy Kazimierz Nóżka, którego bez mała można nazwać tańczący z miśkami. Kazik ma do wynajęcia domek wypoczynkowy

 

Fot. Andrzej Banach Bukowiec http://andrzej-banach.eu/szlaki-turystczne/bieszczady/korbania/

 

Zawóz

Trudno mi cokolwiek powiedzieć o tej miejscowości, byłam tam tylko 3 razy w życiu. Przeważnie Zwóz widzę z małej obwodnicy, jest położona naprzeciwko Wołkowyi.  Do niedawna była to typowa wieś, obecnie przekształca się w miejscowość turystyczną. Jej niewątpliwym atutem są piękne krajobrazy, minusem brak kanalizacji i oczyszczalni ścieków.  Ma specyficzną opinie, są ludzie uwielbiający te okolice, równie dużo jest osób bardzo krytycznie nastawionych do kilku tutejszych usługodawców. W Zawodzie jest wiele miejsc noclegowych, domków, są wypożyczalnie sprzętu, sklep i bar cieszący się dziwną opinią.  Obok ruin kaplicy bije  uchodzące za cudowne źródełko

 

Fot. Andrzej Banach Zawóz widziany z Korbani  http://andrzej-banach.eu/szlaki-turystczne/bieszczady/korbania/

 

Horodek

Miejsce odludne położone pomiędzy dwoma odnogami Jeziora Solińskiego, to tu można odnaleźć dzikie Bieszczady. W większości są tu pokryte młodym lasem wzgórza i gdzie nie gdzie zarastające łąki. Na terenie takie nieistniejące wsie nazywane są "krainą dolin". Horodek był specyficznie położony, niższa część została pokryta przez wody Jeziora Solińskiego, a o mniej więcej o 200 m wyższa zarasta. Zamieszkały jest tylko malowniczy cypel na którym znajduje się tzw. Pustelnia Julka spod Dębu. To ponoć legenda tych gór, zakapior koronowany na Króla Pustelników, a tak naprawdę chory psychicznie człowiek, który tu stworzył sobie swój dom. Do Horodka, gdzie czasami biwakuje się na dziko najłatwiej dotrzeć wodą. Można i lądem, najpierw droga z Sakowczyka na Welas, a potem żwirową drogą.

 

Fot. Tomasz Dacko

 

Werlas

 

Fot. Jacek Bis

 

Rajskie

Rajskie położone zarówno nad Jeziorem Solińskim jak i nad Sanem. Niegdyś to była duża wieś, czas zrobił swoje, obecnie jest to osada turystyczna cicha i spokojna, jakże pięknie położona na skraju Parku Krajobrazowego Doliny Sanu . Wieś liczy kilka domów, w tym Berlingówkę czyli miejsce, gdzie swego czasu w domku myśliwskim mieszkał gen Berling, a obok niego legenda tych gór Pułkownik. Mówię o autorze wspomnień "Na dnie jeziora". Wokół wsi jest sieć ścieżek spacerowych, jest gdzie chaszczować, można pływać po jeziorze łódkami, a także wędrować. Znakomite tereny pod rower. Jest tu godny polecenia Rajski Gościniec i gospodarstwo Koleżanki przewodnik Aleksandra Biernat Jej sery kozie poleca Beata Wilk która raz znakomicie zna się na produkcie lokalnym, a dwa prowadzi pensjonat B&B Noclegi Mi osobiście Rajskie kojarzy mi się z małą grupą z lubelskiej uczelni przyrodniczej, którą oprowadzałam po dolinie Sanu. Tam gdzie panuje dzika przyroda. Hitem były salamandry (na nie przyjechali) i świeżutkie tropy niedźwiedzia. Potem sami widzieli węża Eskulapa więc następnego dnia zamiast pójść na Wetlińską poszliśmy na Koziniec nad Jeziorem Myczkowieckim.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska  Rajskie

 

Chrewt

Jezioro Solińskie ma charakterystyczny kształt, jedna komercyjna ciągnącą się wzdłuż dawnej doliny Solinki,a druga dzika  - to dawna dolina Sanu. Chrewt jest jedną osadą turystyczną jakby pośrednią, zimą zamiera, a latem tętni życiem. Znajduje się nad Zatoką Czarnego, dawnego dopływu Sanu, a przede wszystkim tuż obok  małej obwodnicy, jeden z najbardziej znanych bieszczadzkich dróg. Dzięki dobrej dostępności rozwija się, powstały tu ośrodki, domki, przystanie, wypożyczalnia sprzętu wodnego, bar itd. Obecnie tylko przejeżdżam z grupami przez tę miejscowość, niegdyś często tu biwakowałam na dziko. W latach 70. i 80. XX w. był mekką Bieszczadników, rozbijaliśmy namioty i prowadziliśmy na poły koczowniczy tryb życia albowiem w dużej mierze żywiła nas przyroda. Było gdzie pochaszcować, szczególnie po drugim brzegu Paniszczówki, nawet teraz Paniszczów to odludzie. Obecnie wydano w gminie Solina zakaz dzikiego biwakowania. Prawdę powiedziawszy czasy zmieniły się, większość turystów nie ma zielonego pojęcia o kulturze bycia w terenie.

 

Fot. Bogusław Mitan

 

 

Paniszczów

Paniszczów to królestwo myśliwych, wchodząc tam z grupami zawsze pytam się leśników, czy w okolicy nie ma polowania. Prawie całe Bieszczady w wyjątkiem terenu Bieszczadzkiego Parku Narodowego należy do Łowieckich Rejonów Hodowlanych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Po dawnej miejscowości niewiele pozostało, tylko ślady po cerkwi, zarys domostw, stare sady i progony (płaje), zarysy pól. To typowa "kraina dolin" opisana przez naukowców z Bieszczadzkiego Parku Narodowego, teren dawnej opustoszałej wsi, którą we władanie wzięła przyroda. Jak wspomniałam obecnie teren należy do Lasów Państwowych i prywatnego właściciela i znany jest z pagody - domku dla myśliwych. Najłatwiej tu dotrzeć z wody, Paniszczów leży naprzeciwko Chrewtu. Osobiście preferuję włóczęgę, fajne haszowanie z Czarnej lub Woli Sokołowej.

 

Fot. Bogusław Mitan

 

 

Sokole

Sokole to jedno z tych mitycznych miejsc w Bieszczadach, prawie każdy Bieszczadnik o nim słyszał ale niewiele osób tam było. Miejscowość z dużymi turystycznymi tradycjami, w okresie międzywojennym w dworze działał znany pensjonat. Bardzo podobała mi się oferta pani Aleksandry Brandysowej, wśród atrakcji była sanna po zamarzniętym Sanem. Ta część Bieszczadów wróciła do Polski w ramach akcji H-T dopiero w 1951 r. Przez dłuższy okres czasu nikt tu nie osiedlił się, z wyjątkiem legendy naszych gór Henryka Viktoriniego, który w zdewastowanym pałacyku prowadził stację turystyczną PTTK.  Zabudowa wsi została rozebrana. Ostateczny kres miejscowości  to powstanie zalewu, pan Viktorini z odzyskanego materiału z dworu wybudował sobie dom, gdzie przez lata gospodarzył prowadząc pole namiotowe, a potem gospodarstwo agroturystyczne. W 2008 r. swoje gospodarstwo sprzedał. Do Sokolego najłatwiej dotrzeć od strony wody, słynna Zatoka Viktoriniego. Jak ostatnio tam byłam, upłynęło kilka latek, to wędrowałam od strony Polany kilka kilometrów  błotnistą dróżką.  Sokole leży pod Stożkami,  można je komercyjnie zobaczyć płynąc statkami Tramp i Bryza w czasie dwugodzinnego rejsu.

 

Fot. Jacek Bis Sokole

 

Teleśnica Sanna

Jedno z najbardziej malowniczych miejsc nad Jeziorem Solińskim przeważnie podziwiamy płynąc statkiem Tramp, który zawija obok Wyspy Skalistej. Z pokładu widzimy Półwysep Brossa i  "dzikie" Stożki (696 m). Po dużej rozległej wsi praktycznie nic nie pozostało, możemy tylko podziwiać pozostałości po polach, łąki zdobiące brzegi zalewu. Teleśnia Sanna położona była nad Sanem i potokiem Daszówki. Ludność mogła zostać wysiedlona przez Sowietów, San był granicą pomiędzy ZSRR, a Generalną Gubernią. Okolica wróciła do Polski w ramach akcji H-T w 1951 r. i powtórnie nie została zasiedlona. Z jednym wyjątkiem albowiem w 1981 r. osiedlił się i prowadzi gospodarstwo agroturystyczne pan Krzysztof Bross. Swego czasu krążyły o jego rodzinie legendy, to stąd jego córka miała dojeżdżać konno do szkoły w Łobozewiu. I to zimą.  Oczywiście, mogło to zdarzyć się kilkakrotnie, ale w czasie roku szkolnego dziewczyna mieszkała na stancji. Do Teleśnicy Sannej najłatwiej dopłynąć, zdecydowanie trudniej dotrzeć z sąsiedniej Teleśnicy Oszwarowej.

 

Fot. Tomasz Dacko Słynna Wyspa Skalista

 

 

Teleśnica Oszwarowa

 

 

Miejscowości w pobliżu Jeziora Solińskiego

 

Berezka

Sama Berezka jest specyficzną wsią, już nie rolniczą, ale jeszcze nie turystyczną. Tam można zobaczyć uprawiane spłachetki pola, pasące się krowy, w zagrodzie kury i kaczki, a jednocześnie jest tu wiele pensjonatów, domków wypoczynkowych, gospodarstw agroturystycznych. Wieś okolona jest szlakami spacerowymi. Mi Berezka do końca życia kojarzyć się będzie z kotką-przewodniczką. Miałam swoja grupę w pensjonacie "U Bogusi", na podwórku była śliczna kicia pół pers. Grupa jadła śniadanie, a potem pakowała się do autokaru, miałam więc czas na obserwacje. Oczywiście, przywitałam się z kotką i zaczęłam rozmawiać. Zapytałam się, gdzie mieszka. Ku memu zdumieniu kicia zaprowadziła mnie do sąsiedniego domu. Po chwili wróciła, znowu zadałam jej pytanie. Kicia dumna z siebie zaczęła mnie oprowadzać po okolicy, dotarłyśmy nawet do cerkwi. Po raz pierwszy z czymś podobnym spotkałam się.  W miejscowości jest tylko jeden zabytek, czyli wspomniane ruiny murowanej cerkwi grekokatolickiej z połowy XIX w. Więcej o wsi jest w prezentacji

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=93&Itemid=99

 

Fot. Robert Mosoń

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek, Marek Kusiak przewodnik górski

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski i turystyczny, pilot wycieczek 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej,  wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 661 461 306,, zagroda edukacyjna Serowy Raj w Bukowcu, sery można zamówić telefonicznie 697 761 807 zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim, żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.

 

Fot. Arek Bulanda Panorama z  szybowiska w Bezmiechowej   http://awiator.blogspot.com/2016/

 

Polecamy

Solina i Jezioro Solińskie informator

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=291

Wodospad w Uhercach

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=190&Itemid=271

Bieszczady dla niepełnosprawnych

 

Fot. Przystań statku Bryza w Polańczyku, najłatwiej na nią dostać się osobom starszym i niepełnosprawnym

 

Przewodnicy http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4&Itemid=28

Oferta http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3&Itemid=27

Stadniny http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=256&Itemid=319

Noclegi http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=23&Itemid=30

Agroturystyka

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=257&Itemid=320

 

Fot. Pałac Hotel Olszanica

 

Olszanica i okolice

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=278&Itemid=344

Jezioro Myczkowieckie i okolice

 

Fot. Tomasz Dacko Solina widziana z punktu widokowego na Kozińcu w Bóbrce

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

..................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.....................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

..............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...............