Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś295
WczorajWczoraj549
RazemRazem2152472
Niedźwiedź brunatny w Bieszczadach
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

 

Bieszczady stanowią kryterium ostoi dla niedźwiedzia brunatnego. W naszym regionie występuje największa w kraju populacja tego gatunku. Wchodzi ona w skład populacji karpackiej żyjącej na terenie Polski, Słowacji, Rumunii, Ukrainy, Węgier i Czech. Nasza Polska to tylko 8% populacji ogólnokarpackiej. W różnych publikacjach naukowych i popularno-naukowych, także tych sygnowanych przez BdPN podaje się rozbieżne dane odnośnie liczebności niedźwiedzi w regionie. Od 20 osobników do 80. Jest to związane z trudnościami związanymi z liczeniem poszczególnych osobników. Podawane liczby to raczej względny wskaźnik liczebności oparty na obserwacjach i liczeniu tropów. W latach 90 kilkakrotnie próbowano oszacować populację prowadząc badania na terenie czterech nadleśnictw: Stuposiany, Cisna Wetlina, Baligród, dwukrotnie w ciągu roku (marzec, listopad).

 

Fot. Jernej Prosinecky

 

Prowadząc pomiary tropów usiłowano określić liczbę różnych niedźwiedzi pojawiających się w okresie jednego tygodnia w poszczególnych nadleśnictwach. Liczba potwierdzonych osobników wahała się od 11 do 19 w różnych porach roku. Na tej podstawie oceniono, iż cała bieszczadzka populacja liczy od 20 do 35 osobników. Należy pamiętać, iż rewir samca tego gatunku wynosi do 2 tys ha. Kilka lat temu dr Wojciech Śmietana rozpoczął  monitoring kilku osobników. Areał jednego z samców wynosi około 1100 ha i obejmuje obszar od północno-wschodniej Słowacji i Otrytu poprzez Gruszkę po Puławy i Rymanów. Terytoria samic są mniejsze. Oczywiście rewiry poszczególnych osobników pokrywają się. W tym roku rozpoczęto badania DNA odchodów niedźwiedzi. Jest to początek procesu badawczego, gdyż obecnie rozpoczęto dopiero zbieranie kału. Badani DNA są najbardziej wiarygodne o ile będzie dostarczona duża ilość materiału badawczego. W badaniach nad populacją niedźwiedzi w Bieszczadach pomocne są także coraz częściej stosowane fotopułapki.  Dla potrzeb przygotowania strategii zarządzania siecią NATURA 2000 przyjęto, iż w naszym regionie może przebywać około 50-60 osobników.

 

Fot. Kazik Nóżka Zdjęcie z fotpułapki

 

Mimo iż niedźwiedź brunatny jest drapieżnikiem (największym europejskim) to jest wszystkożerny. Jego szczęka jest specyficznie zbudowana, uzębienie ma silne, przystosowane do miażdżenia pokarmu, posiada duże kły, ale zęby policzkowe dość płaskie i szerokie korony służące do rozgniatania pokarmu roślinnego. Dieta bieszczadzkich niedźwiedzi została zbadana, 73% jego pokarmu stanowią rośliny. Menu jest uzależnione od pory roku. Wiosną (marzec-maj) posilają się trawami i ziołami, które o tej porze mają dużo białka oraz mięsem jeleniowatych, przy czym w marcu dość dużą część jego pokarmu stanowią zeszłoroczne orzeszki bukowe. Latem podstawą pożywienia są czarne borówki, trawy i zioła oraz gryzonie i owady. W przeciwnieństwie do osobników żyjących w innych regionach Beskidów, jesienią bieszczadzkie niedźwiedzie spożywają małą ilość czarnych jagód. Jest to związane z tym, że owoce te są masowo zbierane przez okoliczną ludność. Takie pozyskiwanie uszczupla bazę pokarmową misiów. Głównym jesiennym pokarmem są owoce dzikich jabłoni i grusz, tarniny oraz orzeszki bukowe. Przed snem zimowym niedźwiedzie cechuje duży apetyt, gdyż gromadzą zapasy tłuszczu na zimę. Bieszczadzkie misie bardzo chętnie korzystają z karmy wyłożonej przez myśliwych. Zwierzęta żyjące w pobliżu upraw rolnych wiosna chętnie zjadają rośliny uprawne np. młody owies, a jesienią korzystają z płodów rolnych np. buraków i kukurydzy.

 

Fot. Robert Mosoń Bukwa przysmak bieszczadzkich niedźwiedzi

 

Na terenie Bieszczadów zbadano także preferencje niedźwiedzi dotyczące siedlisk. Te zwierzęta wyraźnie unikają młodych lasów bukowych, najprawdopodobniej jest to związane z małą zasobnością pokarmową takiego drzewostanu. Wiosną unikają otwartych przestrzeni położonych poniżej 700m n.p.m., wolą przebywać na bogatych w pokarm roślinny łąkach górskich. Jesienią i zimą zaś preferują starodrzewia bukowe, gdzie mają duże ilości pożywienia i odpowiednie warunki do zimowania.

 

Fot. Kajetan Duell

 

Przebadano także rozmieszczenie niedźwiedzich barłogów (legowisko krótko użytkowane) i gawr (legowisko długoużytkowane). Znaleziono 3 gawry zimowe, 9 barłogów jesiennych, 5 barłogów zimowych (luty) i 21 barłogów wiosennych (marzec). Większość barłogów położona była w młodnikach świerkowych, legowisko niedźwiedź mościł sobie pod drzewem starszym niż otaczający go drzewostan. Większość barłogów zbudowana była z gałązek, liści i igieł, zabezpieczona przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Krótko wykorzystywane legowiska zimowe i wczesnowiosenne, przeważnie znajdowały się przy ambonach i nęciskach łowickich, gdzie wykładano karmę. Gawry znajdowały się w trudno dostępnych starodrzewiach bukowych oddalonych od drogi około 1500m, dwie z nich położone były w szczelinach skalnych, a trzecia wygrzebana pod zwalonym pniem drzewa. Gawry zimowe położone były na stokach północnych powyżej 900m n.p.m. Barłogi wiosenne wykorzystywane były krótko, najczęściej jako jednodniowe. Niedźwiedzie nie hibernują, ale zapadają w sen zimowy, z którego mogą wybudzać się o ile są dobre warunki pogodowe. Samice przeciętnie zasypiają w listopadzie, a budzą pod koniec lutego, na początku marca. Samce często, gdy jest łagodna zima zapadają w krótkie, przerywane drzemki.

 

Fot.  Kazimierz Nóżka Bliskie spotkanie III stopnia



Niedźwiedzie charakteryzują się dużą plastycznością ekologiczną. Mogą prowadzić aktywny tryb życia zarówno dniem jak i nocą. Na obszarach podlegających silnej presji antropogenicznej, z uwagi na swój lęk przed człowiekiem wiodą nocny tryb życia. Poruszają się na czterech łapach, ale zaniepokojone, zaciekawione często stawiają tzw. drabinę czyli stają na tylne łapy. W ten sposób mogą zwiększyć zakres obserwacji i jednocześnie zademonstrować swoją wielkość i siłę. Niedźwiedzie w tej pozycji wyglądają na naprawdę groźne.

 

Fot. Kazimierz Nóżka

 

Taka postawa nie oznacza jednak ataku. Te pozornie niezgrabne drapieżniki poruszają się na krótkich dystansach z bardzo dużą prędkością, dochodzącą do 65 km/godz, znakomicie pływają, a młode osobniki dobrze wspinają się po drzewach. Starsze osobniki mają problemy z włażeniem na drzewo z racji swojej wagi dochodzącej do 780 kg. Średnia masa ciała to 450 kg przy wzroście 1,7-2,5 m. Jego pazury mimo, iż maja kilkanaście cm długości są dość tępe. Noga niedźwiedzi ma klockowaty kształt, stopa zakończona jest 5 palcami jednakowej wielkości zaopatrzona jest w szponiasto zagięte pazury przypominające kocie. W przeciwieństwie do kotowatych miś nie chowa ich do pochewek wewnątrz palców, dlatego też przy chodzeniu pazury tępią się.

 

Fot. Robert Mosoń Odbite w błocie pazurki miśka-dzieciaka

 

Niedźwiedź kieruje się przede wszystkim zmysłem węchu. Jego nos jest silnie wydłużony z dużą jamą nosową. Oczy i uszy ma małe. Prowadzi samotny tryb życia. Tylko samice prowadzą ze sobą młode, czasami jednocześnie z dwóch miotów. Młode trzymają się matki do trzech lat. Samica wodząca dzieci potrafi być bardzo agresywna. W żadnym wypadku nie należy jej niepokoić, a szczególnie nie wolno odcinać jej i jej dzieciom drogi ucieczki. Okres godowy przypada na kwiecień-czerwiec. Po zapłodnieniu komórka jajowa pozostaje nieaktywna przez pewien okres czasu, zanim nastąpi jej wszczepienie w ścianę macicy i dalszy rozwój. Ciąża trwa od 6 do 9 miesięcy. Samica rodzi młode od 1-5 szt. zimą pomiędzy końcem grudnia, a początkiem lutego. Są one maleńkie, przeciętnie mają około 25cm i ważą do pół kilograma.

 

Fot. Kajetan Duell Martwy niedźwiadek, zamarzł przy przenoszeniu w inne miejsce przez przerażoną matkę

Niedźwiedź brunatny, Bieszczady, młode

 

Niegdyś wierzono, iż niedźwiedzica rodzi nieforemną masę mięsną, którą poprzez wylizywanie kształtuje. Przez pierwsze cztery miesiące żywią się mlekiem matki. Oczy otwierają w 4-5 tygodniu. Młode rosną bardzo szybko, jesienią ważą do 50 kg. Śmiertelność wśród młodych niedźwiedzi jest duża. Dojrzałość płciową osiągają w 3-4 roku życia. W ciągu całej swojej egzystencji niedźwiedzica może odbyć do 10 porodów. Należy pamiętać, że samice dzikich zwierząt rozmnażają się do końca swego życia. Niedźwiedzie dożywają do 30 lat. Na forach  można czytać o spotkaniach człowieka z niedźwiedziami. Bywa niekiedy, że owe relacje mrożą krew w żyłach. Jak jest naprawdę? W niektórych regionach Bieszczadów dość często można zobaczyć ślady bytowania misiów w postaci świeżo odciśniętych tropów, odchodów, oznakowania terytorium na drzewach, pozostałości po uczcie np. rozszarpane pazurami zbutwiałe kłody, zniszczone mrowiska.

 

Fot. Robert Mosoń Jodła ze śladami żerowania niedźwiedzia

 

Znacznie trudniej zobaczyć samego niedźwiedzia. Te drapieżniki poruszają się bardzo cicho, kolor ich futra zlewa się z otoczeniem, są bardzo ostrożne i obawiają się kontaktu z człowiekiem. Mają doskonały węch, dobry słuch, więc schodzą nam z drogi. Można przejść obok niedźwiedzia i go nie zauważyć. Czasami jednak zwierzak jest nieostrożny, wiatr wieje od niego, nie może nas więc wyczuć i dochodzi do spotkania oko w oko. Przeważnie kończy się takie spotkanie wycofaniem się obu stron. Bywają jednak takie sytuacje, że człowiek jest zaatakowany przez drapieżnika. Wina zawsze jest po stronie ludzi. To człowiek wchodzi coraz częściej do ostoi zwierzęcych. Wie na co naraża się, albowiem w Bieszczadach leśnicy oznakowują miejsca bytowania niedźwiedzi charakterystycznymi tablicami. W Bieszczadach i Beskidzie Niskim pojawiły się także dziwne oznakowania drogowe informujące o miśkach na szosach. Są one dobrze przyjmowane przez turystów. Traktują je jako tablice informacyjne.

Niedźwiedź, wilk, w mniejszej mierze ryś (jego naprawdę trudno zobaczyć) jest częścią naszego życia, one sobie żyją w lesie, a my we wsi, czasami spotykamy się. Fajnie nam to zobrazował dr Wojciech Śmietana, który czasami szkoli przewodników: wyobraźcie sobie drogę, a obok chodnik. Drogą jeżdżą samochody, a chodnikiem chodzą ludzie. Wy jesteście samochodami, a wilki, niedźwiedzie są ludźmi na chodniku. Problem pojawia się, wtedy, gdy samochód wjedzie na chodnik, albo człowiek wtargnie na jezdnię. Po prostu trzeba zrobić wszystko aby więcej nie doszło do kolizji. Przede wszystkim liczy się profilaktyka. Jarek Matusiak - biolog i  znany popularyzator naszej rodzimej przyrody napisał:

Istnieją określone sytuacje w których niedźwiedzie brunatne atakują ludzi:
1) obrona młodych przez niedźwiedzicę z bardzo młodymi
2) obrona młodych w gawrze

3) obrona w wypadku zaskoczenia w gawrze
4) obrona zdobyczy/pokarmu
5) zaskoczone ranne zwierze (postrzałek lub potrącony przez samochód)
6) broniące się zwierze złapane na wnyk
7) głodny wiosną niedźwiedź - tzw "szarun"
Nie znam innego powodu ataku niedźwiedzia brunatnego na człowieka - wszystkie powinny być sprawdzone by mieć pewność na temat interpretacji zdarzenia.

 

Fot. Kajetan Duell

 

Misiowe ostoje przeważnie naruszają poszukiwacze poroża i pracownicy leśni. Dochodzi do bliskiego kontaktu, niedźwiedź atakuje. Mimo iż rany są czasami poważne to jednak drapieżnik kontroluje swój atak, nie chciał zabić, ale wypłoszyć, wystraszyć intruza. Pamiętajcie o jednym pazury niedźwiedzi mają od 3 do 7 cm długości, jego kły są stworzone do rozszarpywania, a uderzeniem łapy zwierzak jest w stanie przerwać kręgosłup żubrowi czy krowie. Najczęściej atakuje samica w obronie swoich młodych, należy pamiętać, że maluchy mogą znajdować się i ze sto metrów od matki, zwierzęta ranne i zaskoczone, którym odcięto drogę ucieczki lub te które bronią swego pożywienia. Taka sytuacja zdarzyła się w 2008 r. w okolicach Jeziora Solińskiego, kiedy poszukiwaczka poroża dosłownie weszła na młodego niedźwiedzia spożywającego padlinę. Doszło do braku międzygatunkowrgo porozumienia, kobieta swoim zachowaniem zasygnalizowała zwierzęciu chęć odebrania jedzenia, a potem gdy on postawił drabinę to odwróciła się do niego plecami i zaczęła uciekać. To spowodowało atak. Kilka lat temu poszukiwacz poroża wjechał na nartach do gawry niedźwiedziej, a żądny wrażeń turysta włożył głowę do gawry w której przebywał drapieżnik. To tylko kilka przypadków ataku. Jak należy się więc zachowywać? Przede wszystkim unikać kontaktu, nie wchodzić do ostoi, nie penetrować tzw. ciepłych lasów np. iglastych młodników, w których często są barłogi niedźwiedzi. Idąc obok miejsc, gdzie mogą znajdować się drapieżniki należy zachowywać się głośno, tak aby zwierzak mógł nas usłyszeć. Moim zdaniem można także kierować się naszymi zmysłami: węchem i słuchem. Niedźwiedzie niekiedy można wyczuć, niezbyt przyjemnie pachną lub usłyszeć jak pomrukują.

 

Fot. Kazimierz Nóżka

 

Najczęściej można zobaczyć niedźwiedzie jak żerują na malinisku, borówczysku lub objadają się grzybami, orzechami laskowymi lub bukwą. Należy wtedy spokojnie wycofać się. Nie wolno wykonywać gwałtownych ruchów, odwracać się plecami i uciekać. Miałam kilka razy przyjemność stanąć oko w oko  z niedźwiedziami.  Po raz pierwszy przed laty z młodym niedźwiedziem na grzybobraniu. Zawsze towarzyszą takiemu spotkaniu bardzo silne emocje, także strach. Oczywiście nic złego nie stało się ani mi, ani mojemu psu z którym przeważnie wędruję. Niedźwiedzie wycofały się w swoją stronę, my w swoją. Proszę pamiętać, że każde zaniepokojone zwierzę dzikie, czy domowe, kiedy zasygnalizuje mu się brak agresji przeważnie nie atakuje. Ono nas równie się boi jak my jego. Często miśki sygnalizują nam swoją dezaprobatę, o zmierzchu na torfowisku wysokim  w Tarnawie niedźwiedź widząc, że wracamy na ścieżkę po prostu ryknął, pobiliśmy wtedy rekord świata w wsiadaniu do samochodu. Raz sobie pogadałam z miśkiem na grzybobraniu. Weszłam w młodnik, młody niedźwiedź zaczął mruczeć, nie za bardzo wiedziałam, czy przekroczyłam dystans ucieczki tego osobnika. Wycofywałam się do tyłu, udawałam, że jem kurkę i aby dodać sobie animuszu zaczęłam do niego mówić: hej ty misiek itd. Po pewnym czasie usłyszałam trzask gałązki, wycofał się w swoją stronę.

 

Fot. Fotopułapka Nadleśnictwo Lesko Misiek papusia żubra

 

Największym zagrożeniem dla niedźwiedzi w Bieszczadach jest wg dr. Wojciecha Śmietany synatropizacja. Na szczęście nie dochodzi tu do takich sytuacji jak w Tarach, gdzie te drapieżniki straciły lęk przed człowiekiem i poszukują pokarmu obok siedzib ludzkich. Niestety, coraz częściej niedźwiedzie narażone są na kontakt z poszukiwaczami poroży, turystami. Ludzie ci naruszają ostoje. Jest to proceder bardzo szkodliwy wiosną, zaniepokojona samica może porzucić młode. Dużym problemem jest pozostawianie jedzenia, odpadków, śmieci w lesie. Zwierzaki są bardzo inteligentne, szybką uczą się w łatwy sposób pozyskiwać pokarm. Może dojść do prostego skojarzenia człowiek-pokarm i może powtórzyć się sytuacja podobana do tatrzańskiej, gdzie niedźwiedzice Magda, a kilka lat temu  Siwa, żerowały po śmietnikach obok schronisk, a i potrafiły zabrać turystom plecak z jedzeniem. Pozostawione śmieci bywają także przyczyną zgonu zwierząt. Kilka lat temu sekcja zwłok młodej niedźwiedzicy wykazała, iż zginęła ona z powodu plastikowej reklamówki, którą zjadła. Na terenach chronionych nie ma i nie będzie koszy na śmieci. Pojemniki na odpadki, kontenery są chronione przez drapieżnikami za pomocą elektrycznego pastucha.

 

Fot. Stanisław Tobolewski Początek ścieżki "Jodła" w Pszczelinach, zielony kosz antyniedźwiedziowy, te konie miśków ani watahy wilków nie boją się. Wprost przeciwnie to drapieżniki schodzą im z drogi

 

Niedźwiedzie czynią pewne szkody w gospodarstwach rolnych. W Bieszczadach najczęściej rozbijają pasieki, aby dostać się do miodu. Zdarzają się także wypadki, iż zabijają zwierzęta domowe: owce, krowy, konie. Zagrożeniem dla dużych drapiezników jest fragmentaryzacja lasów, grodzenie posiadłości obok lasu, przegradzanie korytarzy ekologicznych, postępująca urbanizacja, budowa domów na terenie ostoi. W naszym regionie pewnym problemem jest kłusownictwo. Niedźwiedzie wpadają w sidła zastawione na jeleniowate. W powojennej Polsce co najmniej 10 miśków zostało skłusowanych. Ten proces nasila się. W 2013 r. znaleziono na terenie Nadleśnictwa Stuposiany jednego otrutego miśka, a w 2014 r. na terenie Nadleśnictwa dwa niedźwiedzie w sidłach. Wcześniej na terenie tego ostatniego nadleśnictwa także odnotowano kłusownictwo na niedźwiedziach. Truchło jednego z zabitych przez kłusowników miśków znajduje się na wystawie w izbie przyrodniczej w Birczy.

 

Fot. Wojciech Juda Misiek z Balnicy sfotografowany podczas spaceru

 

W regionie non stop w niektórych miejscach natykamy się na tropy i ślady bytowania niedźwiedzi. Tropy miśków są bardzo charakterystyczne. Przeważnie widzimy ślady tylnych łap, które przypominają nasze ludzkie tropy. Ślad naszych, bosych stóp jest naprawdę podobny do niedźwiedzich, różnią się przede wszystkim tym, że misiowe mają bardzo wyraźnie odciśnięte, długie pazury. Odcisk łapy przedniej może mieć około 14-17 x 18-28 cm, a tylnej 12-15 x 20-30 cm. Tylna łapa daje pełny odcisk, a przednia tylko zarys poduszki dłoniowej i pięty. Oczywiście, takie ślady są widoczne, gdy drapieżnik sobie spokojnie wędruje. Jak biegnie to sadzi potężne susy, prawdę powiedziawszy jeszcze nigdy nie widziałam ciągu tropów miśków więc nie wiem jak one wyglądają jak kłusuje.

 

Fot. Małgorzata Różowicz

Niedźwiedź brunatny, Bieszczady

 

Oprócz tropów widujemy ślady żerowania przeważnie na obdartych z kory jodeł. Przez niektórych leśników miśki są zaliczane do szkodników mających duży wpływ na lokalną populację jodeł. Potrafi bowiem zedrzeć korę nawet ze stu drzew. Misiek nie tylko zjada korę drzew ale ją także zdziera zaznaczając teren. Kilka razy widziałam razy na drzewach zadarte przez niedźwiedzie. Mówiąc wprost robią kolosalne wrażenie, bywają to zadrapania nawet o kilkucentymetrowej głębokości. Niegdyś mogliśmy obserwować ślady pazurów na cerkwi w Smolniku nad Sanem. Tam samica usiłowała dobrać się do gniazda os znajdującego się pod gontowym obiciem świątyni. Kilka deszczułek wyrwała, kilka połamała, zostawiła też ślady pazurków.

 

Fot. Marcin Scelina Zabezpieczona przed miskami pasieka

 

Czasami można spotkać ślady żerowania np. rozwalone mrowiska, czy rozgrzebane gniazda ziemnych os. Tu wina nie jest zawsze po stronie miśka, owadami żywią się też np. borsuk czy lisy. No i miśkowe odchody. Są imponujące, kupa może ważyć nawet 2 kg. Przeważnie ich wygląd jest uzależniony od tego, co jada, inaczej wygląda wiosną, a inaczej jesienią. Ich kolor bywa zielonkawy wiosną, latem czerwonawy od zjadanych malin, fioletowy od borówek, a jesienią są ciemne pełne niestawionych resztek żołędzi, bukwi, orzechów, nasion owoców np. gruszek (nasze miśki je wprost uwielbiają, jabłka są na drugim miejscu). Stałe kupy są ciemne, walcowate, z tępymi końcami, długości do 6 cm. Niedźwiedzie znaczą także swoje terytorium moczem. Czasami można wyczuć dziwne zapachy w lesie, wiem jak cuchnie mokry niedźwiedź, chyba czułam zapach i miśkowych siuśków. Miśki słyną z tego, że lubią się bawić. Na szkoleniu dr Bartłomiej Pirga z BdPN pokazywał nam ślady ich zabaw. Na fotografii widać było jak misiek zdjeżdżał sobie na pupie po śniegu z pagórka, a obok widać było ślady jego podejścia na górkę.  Można także spotkać sierść miśka na drzewach o które się czochra stojąc  na dwóch łapach.

 

Fot. Kazimierz Nóżka, zdjęcie z fotopułapki

 

Na koniec dobra rada. Niedźwiedź to nie miś, o tym trzeba pamiętać wędrując po lesie i górach. Ostatnio stają się modne w internecie zdjęcia niedźwiedzi, moim zdaniem jest to igranie z ogniem. Nie każdy jest Kazikiem Nóżką z żelaznymi nerwami, którego, śmiem twierdzić, niedźwiedzie znają. Moim zdaniem te drapieżniki nas ludzi rozpoznają po zapachu, nie obawiają się swoich "sąsiadów", przeważnie na nas miejscowych nie reagują. Wiem jakie emocje towarzyszą spotkaniu, w moim przypadku to była walka z paniką, po prostu miśków boję się jak są w bliskiej ode mnie odległości. Nauczona do doświadczeniem nie wchodzę do młodników, jestem głośna w lesie, staram się używać wszystkich zmysłów.  No i reaguję na tablice ostrzegawcze. Najbliższą miałam ok 800 m od mego rodzinnego domu. W lesie, gdzie jeszcze 10 lat temu sobie codziennie wędrowałam, jesienią 2017 r. prywatna fotokomórka naliczyła w ciągu jednego dnia 6 niedźwiedzi, w tym samicę z 2 młodych i samca ludojada.

 

Fot. Darek Nocuń

 

Polecam pierwszy na naszej stronie artykuł o miśkach, cieszy się wyjątkowo dużą popularnością

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=6&Itemid=7

 

Fot. Mariusz Strusiewicz

 

Artykuł oparłam na wynikach badań dr Wojciecha Śmietany oraz dr Witolda Frąckowiaka i dr hab. Romana Guli. Polecam artykuł "Niedźwiedź brunatny" opublikowany w 9 tomie "Monografii Bieszczadzkich" wydanych przez Bieszczadzki Park Narodowy. Pozwolę sobie zacytować "Podsumowanie" artykułu "Niedźwiedź brunatny w Bieszczadach" autorstwa Romana Guli, Witolda Frąckowiaka : "Niedźwiedzie w Bieszczadach są częścią największe w Europie karpackiej  populacji tego gatunku. Zwierzęta te od lat 50. są prawnie chronione. Ich liczebność, oceniana na ok. 50 osobników, wydaje się stabilna w okresie ostatnich 15 lat. Średnia liczba młodych prowadzonych przez samicę wynosi 1,3, co wskazuje na niską reprodukcję. Podobnie jak w innych częściach Europy niedźwiedzie w Bieszczadach odżywiają się głównie pokarmem roślinnym. W latach nasiennych ważnym pokarmem  są orzechu bukowe. Latem zwierzęta żerują na położonych wyżej w górach borówczyskach, a wczesną jesienią schodzą niżej, do zdziczałych sadów  w których odżywiają się owocami. Gawry niedźwiedzie zakładają na wysokości 700-900 m n.p.m., w starodrzewiach bukowych lub nasadzanych młodnikach świerkowych.

 

Fot. Jernej Prosinecky Gawra pod Wlk. Rawką, u źródeł Grn. Solinki

 

Najważniejszym zagrożeniem bieszczadzkiej populacji są zmiany sposobu użytkowania ziemi związane z przemianami użytkowania ziemi związane z przemianami ekonomicznymi w Polsce po 1989 r. Spodziewany rozwój ruchu turystycznego i osadnictwa może spowodować zmniejszenie obszarów dostępnych dla tych zwierząt, a w konsekwencji także ich liczebności. Wydaje się, że dla skutecznej ochrony niedźwiedzi w Bieszczadach niezbędne jest:

* wdrożenie systemu monitorowania populacji,

* edukacja mieszkańców regionu i turystów,

* koordynacja działań ochronnych i wymiana informacji między służbami odpowiedzialnymi za zarządzanie populacją niedźwiedzi w Polsce, na Ukrainie i Słowacji."

 

Fot. Kazimierz Nóżka Zdjęcie z fotopułapki

 

Reasumując: jak mamy się zachować w krainie ssaków puszczańskich, w tym niedźwiedzi?

1) Pamiętamy, że las jest domem zwierząt, w tym niedźwiedzi. Podobnie ekoton.

2) Unikamy ostoi, omijamy iglaste młodniki.

3) Nie spacerujemy z psami po lesie, niedźwiedź może zaatakować naszego pupila, szczególnie, gdy biega luzem.

4) Nie podchodzimy do ambon pod którymi wyłożone jest żarcie dla dzikich zwierzaków, unikamy jak ognia nęcisk i leśnych upraw.


5) Nie wyrzucamy do lasu resztek pożywienia, odpadków roślinnych, w Olszanicy do tragedii doszło obok nielegalnego wysypiska z odpadkami.


6) Na widok świeżych śladów bytowania niedźwiedzia np. tropów, kup wycofujemy się z lasu.


7) Po lesie poruszamy się głośno, szczególnie w pobliżu ostoi, młodników, możemy śpiewać, rozmawiać ze sobą, uderzać metalowym przedmiotem o przedmiot, przytroczyć dzwonek do plecaka. Dźwięk nie może być neutralny, to ma być jasny przekaz, człowiek jest w pobliżu.

8) W lesie posługujemy się prawie wszystkimi zmysłami: wzrokiem, słuchem, węchem, miśka można w sprzyjających okolicznościach wyczuć, usłyszeć i zobaczyć.


9) Widząc w oddali niedźwiedzia należy zachowywać się naturalnie, możemy udawać, ze coś jemy, czegoś szukamy, powoli wycofujemy się z pola widzenia drapieżnika. Nie przekraczamy jego dystansu ucieczki, czyli w żadnym wypadku do niego nie podchodzimy.


10) Gdy dojdzie do spotkania oko w oko z niedźwiedziem to kulimy się w sobie, przyjmujemy pozę  osobnika poddanego i powoli wycofujemy się do tyłu. Nie wolno odwracać się do niego tyłem i uciekać.


11) W razie ataku możemy przyjąć pozycję żółwia chroniąc głowę i brzuch.

 

Niestety, doszło do sporego zamieszania  w Olszanicy,  w  mojej rodzinnej miejscowości. Oskarżono  niedźwiedzia o o, że  śmiertelnie poranił człowieka. Trochę faktów http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=239&Itemid=302

 

Fot. Robert Mosoń Kupa niedźwiedzia - najczęściej spotykamy ślady jego bytności

 

Jako podsumowanie pozwolę sobie zacytować fragment raportu WWF i dra Wojciecha Śmietany stworzony po ataku miśka w Olszanicy "ANALIZA WYKORZYSTANIA PRZESTRZENI PRZEZ NIEDŹWIEDZIE BRUNATNE W BIESZCZADACH" : "Taka sytuacja doprowadzi do nasilenia się konfliktu pomiędzy niedźwiedziem i człowiekiem. W celu zmniejszania uzależnienia niedźwiedzi od pokarmów antropogenicznych znajdowanych na karmiskach należałoby stopniowo zmniejszać ilość wykładanej karmy. Rozwiązanie to jednak spotkałoby się z dużym oporem ze strony zarządców obwodów łowieckich i prawdopodobnie nie będzie przez nich zaakceptowane. Obecny model łowiectwa na tym terenie w dużym stopniu bazuje na całorocznym dokarmianiu zwierzyny i jej pozyskaniu na nęciskach, które często są jednocześnie karmiskami. Według opinii autora niniejszego opracowania niezbędne jest ograniczenie okresu Okazało się, że karmiska łowieckie mają najbardziej istotny, przyciągający, wpływ na wykorzystanie przestrzeni przez niedźwiedzie. Na karmiskach niedźwiedzie znajdują atrakcyjny dla siebie pokarm w postaci ziaren kukurydzy, buraków cukrowych oraz marchwi, wnętrzności upolowanej przez myśliwych zwierzyny a czasami nawet ciał martwych zwierząt gospodarskich. Oddziaływanie przyciągające karmisk może być zarówno oddziaływaniem negatywnym, jak i pozytywnym. W przypadku, gdy karmiska odwiedzane są przez niedźwiedzie jedynie w okresie rzeczywistego głodu to ich oddziaływanie należałoby uznać za pozytywne, gdyż pomaga przetrwać niesprzyjający okres. Natomiast w przypadku, gdy dokarmianie prowadzi do uzależnienia się poszczególnych osobników od sztucznie dostarczanych pokarmów, to działanie karmisk należy ocenić, jako bardzo negatywne. Zasadniczym, więc problemem jest nie tyle sama obecność karmisk, ale terminy dokarmiania, rodzaj karmy, oraz sposób dokarmiania. Niestety aktualnie karma treściwa, a ściślej ziarna kukurydzy są wykorzystywane do dokarmiania zwierzyny w ciągu całego roku a pokarm ten jest często rozsypywany wprost na powierzchni gleby. Taki sposób dokarmiania zwierzyny ma niewątpliwie negatywne oddziaływanie na niedźwiedzie, gdyż prowadzi do ich uzależnienia od tego rodzaju pokarmu. Jak wykazały to niniejsze badania niektóre osobniki niedźwiedzia są silnie uzależnione od karmisk łowieckich, a ściślej, od pokarmów, które są tam wykładane. Nagłe zaprzestanie wykładania karmy najprawdopodobnie wykładania karmy wyłącznie do sezonu zimowego oraz zmiana przestrzennego rozmieszczenia karmisk w celu uniknięcia ich koncentracji na terenach położonych w pobliżu zabudowań. W celu ograniczania szkód w uprawach rolnych powodowanych przez dziki należy stosować poletka zaporowe a nie karmiska. Bez wprowadzenia takich zmian nasilenie się konfliktu pomiędzy niedźwiedziem i człowiekiem będzie nieuniknione. Jak to zostało wykazane zabudowania oddziałują negatywnie na płochliwe osobniki niedźwiedzia brunatnego w promieniu 900 m, a drogi publiczne w promieniu 600 m. W związku z tym karmiska dla zwierzyny nie powinny znajdować się w mniejszych odległościach od tych obiektów niż te wyżej wymienione. W praktyce oznaczałoby to zaniechanie wykładania karmy atrakcyjnej dla niedźwiedzi na 10 z 47 karmisk znajdujących się na obszarze objętym niniejszymi badaniami. Wśród tych karmisk znajduje się również jedno nęcisko położone na terenie prywatnym, które wykorzystywane jest w celu obserwowania i fotografowania zwierzyny. Nęcisko to znajduje się w odległości zaledwie 223 m od zabudowań gospodarstwa agroturystycznego! To samo ograniczenie dotyczące odległości od zabudowań i dróg publicznych powinno być uwzględnione przy realizacji działań mających na celu poprawę bazy pokarmowej niedźwiedzi, tj. rewitalizacja starych sadów. Należałoby również sukcesywnie rezygnować z wykładania karmy atrakcyjnej dla niedźwiedzi w bezpośrednim sąsiedztwie dróg leśnych, gdyż drogi te są również wykorzystywane przez spacerowiczów, zbieraczy runa leśnego i turystów. Wydaje się również, że kwestia dokarmiania dzikich zwierząt powinna zostać, jak najszybciej uregulowana odpowiednimi przepisami. Tym bardziej, że coraz częściej karmiska/nęciska są zakładane już nie tylko przez myśliwych, ale również przez osoby chcące obserwować i fotografować rzadkie gatunki zwierząt. Należy się spodziewać dalszego nasilania się tego zjawiska w najbliższych latach."

 

Fot. Mirosława Drelich Młoda Aga sfotografowana tuż obok drogi.

 

My na facebooku

Grupa forum Bieszczady https://www.facebook.com/groups/grupa.bieszczady/

Grupa Bieszczady https://www.facebook.com/grupabieszczady

Grupa forum Beskid Niski https://www.facebook.com/groups/278404572261928/

 

Fot. Marek Kusiak  Kwiat dzikiej gruszki największego przysmaku bieszczadzkich niedźwiedzi

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski i turystyczny, pilot wycieczek nr tel. 607 452 809 lub  502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej,  wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 661 461 306 lub 663 66 95 04 , zagroda edukacyjna "Serowy Raj" w Bukowcu https://www.facebook.com/DomkiGoralskieBukowiec/ , sery można zamówić telefonicznie 697 761 807 zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim np. statek Bryza nr tel. 721 08 08 08 , żaglowanie po Jeziorze Solińskim, spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku,  itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej.

 

Fot. Marek Jurek Bus Majster Wołosate tablica zwolnij niedźwiedzie postawiona przez WWF

 

Polecamy

Bieszczadzkie gady

 

Salamandra

 

Fot. Marcin Scelina Żmija zygzakowata w odmianie barwnej brązowej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

........................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.................................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

........................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

......