Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś811
WczorajWczoraj895
RazemRazem1812822
Przełęcz Wyżna-Połonina Wetlińska
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

Połonina Wetlińska jest bez wątpienia jedną z najbardziej rozpoznawalnych gór w Polsce. Jej "zaliczenie" jest w większości programów imprez. Prowadzi na nią kilka szlaków, ale niewątpliwie prym wiedzie szlak żółty Przełęcz Wyżna - schronisko na Połoninie Wetlińskiej. Prowadzi  on tzw. końską drogą, to nią poruszają się ratownicy GOPR i jest dowożone zaopatrzenie do "Chatki Puchatka". To najłatwiejszy bieszczadzki szlak, oficjalny czas podejścia to 1.15 mi, zejścia 45 minut. Wędrowałam nim z grupami i sama chyba z 700-800 razy, trasa miła, łatwa i przyjemna i wbrew pozorom atrakcyjna pod względem przyrodniczym i krajobrazowym. Argumenty za tym przemawiające to te piękne zdjęcia.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Jestem jedną z osób odpowiedzialnych za to, że w sezonie wędrują tu setki grup. Przeważnie mówi się, że wprowadziliśmy ten szlak do programów dlatego, że jest najłatwiejszy. To nie prawda, braliśmy pod uwagę coś innego. Stosunek wydatkowanej energii do atrakcyjności turystycznej tego miejsca. Ta łatwa trasa, którą może pokonać prawie każdy z nas w dobrych warunkach pogodowych jest jednocześnie jedną z najładniejszych, ale zarazem bardzo ciekawą pod względem przyrodniczym. Szczególnie w połączeniu z zejściem szlakiem czerwonym na Berehy Górne.

 

Fot. Ryszard Kuś Czerwonym na Berehy

 

Mamy tu  zawartą w pigułce: "krainę dolin" z przebogatymi kobiercami roślin, wiosną i latem to ogród Pana Boga, drzewostan świerkowo-modrzewiowy, czyli gatunki niezgodne ze siedliskiem, carynkę, las o charakterze zbliżonym do naturalnego, czyli różne zespoły buczyny karpackiej z bogatym runem, rośliny jadalne rosnące obok szlaku, buczynę krywulcową, piękną połoninę pokrytą często, gęsto kwieciem, widoczne poletko doświadczalne z "uprawą" świerka na połoninie, piękne panoramy. Czego chcieć więcej?

 

Fot. Tomek Pudzianowski

 

Jerzy Harasymowicz związany był z Bieszczadami do tego stopnia, iż w testamencie prosił o to aby jego zwłoki były skremowane, a  prochy rozrzucone nad naszymi górkami. I tak stało się, 18 września 1999 r. jego prochy rozsypano z helikoptera nad Haliczem. Ten piewca gór, Łemkowszczyzny miał korzenie rusińskie. Tak o tym pisał w mało znanym wierszu

 

"Rodowód"

 

Po pradziadach mam

Po babce Niemce

trąby skłonności dęte

gramatyczne rymy


Po dziadku Rusinie

ikony w kadzideł dymie

zdolności diaka skryby


Po matce Tatarce

nieokiełzaność życia

świst uczuć

sumienie czarne


Jestem stołem zapisanym

już dawniej

 

Fot. Ryszard Kuś

 

Jerzy Harasymowicz bardzo lubił Bacówkę Pod Małą Rawką, legenda głosi, że piękny pomnik poety miał stanąć na Przełęczy Wyźniańskiej, omyłkowo kierowca przywiózł kamienie na Przełęcz Wyżną i tak już pozostało. Projektantem upamiętnienia jest  Piotr Potoczka z Politechniki Krakowskiej, wykonał J. Florian Szostak, rzeźbiarz z Nowego Żmigrodu. Obok pomnika niedawno posadzono poświęcony żonie poety pani

 

"Buki stare brodate"

Kiedyś i mnie poniesiecie
Buki pradziady moje
Zaproście Rawki jak siostry
I Połoninę Caryńską

Bo tak mi serce coś szepcze

Chore pożółkłe jak listek
Że nie wiadomo kiedy
Licho na nas zagwiżdże

Z ciała kurz rudy zostanie

Jak mgły uleci niczyje
Nad niebo nad Bieszczadem
Dusza jak sokół się wzbije

 

Fot. Robert Mosoń

 

26 sierpnia 2011 r. na Przełęczy Wyżnej odsłonięto drugi pomnik. Ten poświęcony jest ludziom, którzy odeszli w tragicznych okolicznościach na niebieskie połoniny i ratownikom GOPR. Pomysłodawcą, autorem i wykonawcą projektu jest społeczny ratownik GOPR Roman Dawidziak. Skomercjalizowana w sezonie do cna Przełęcz Wyżna zwana też Przełęczą nad Berehami późną jesienią, zimą i wczesną wiosną zamienia się w oazę spokoju. To idealne miejsce do obserwacji przyrodniczych. W ub. roku z okolic parkingu obserwowałam wilka. Kilak lat temu, w listopadzie serpentyny przeszedł nam młody niedźwiedź. Co roku widujemy tu łanie (samice jelenia), czasami byki, lisy, bardzo często ślady bytowania wielu gatunków. Na przełęczy znajduje się też galeria czynna w sezonie. Sprzedawane są tu dzieła tfórców bieszczadzkich, jesienią można ogrzać się przy palącym się tu ciągle ognisku.

 

Fot. Robert Mosoń

 

Moim zdaniem warto wędrować tym szlakiem śledząc okoliczności przyrody. BdPN opracował wzdłuż szlaków ścieżki przyrodnicze. Tak o tej piszą w godnym polecenia informatorze przyrodniczo-turystycznym (2w1, w wspólnej obwolucie mapa i informator) "Bieszczadzki Park Narodowy": "Ścieżka przyrodnicza "Połonina Wetlińska" Prowadzi wzdłuż czerwonego szlaku od Berehów Górnych do Przełęczy Orłowicza, a następnie wzdłuż żółtego szlaku do Wetliny-Stare Sioło (przystanki 1-24). Na Połoninę Wetlińską można również wejść z Przełęczy Wyżnej  wzdłuż szlaku żółtego (przystanki 1A-7A) oraz z kempingu "Górna Wetlinka" wzdłuż czarnego szlaku (przystanki 1B-3B). Symbolem ścieżki jest pełnik alpejski - rzadka wschodniokarpacka roślina ziołorośli połoninowych".

 

Fot. Marek Kusiak Pełnik alpejski


Polecam także przewodnik "Ścieżka przyrodnicza Połonina Wetlińska" autorstwa pracowników Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Bardzo fajnie opisują odcinek pomiędzy punktem kasowym, a lasem. Tam są dwa przystanki na ścieżce, jeden: drzewostan świerkowo-modrzewiowy na gruntach porolnych (920 m n.p.m.), a drugi łąka mietlicowa i pastwisko bliźniczkowe (psiara) - flora i fauna łąk (920 m n.p.m.). "Łąka mietlicowa przechodząca bliżej lasu w pastwisko bliźniczkowe (tzw. psiarę) to typowe zespoły ukształtowane w wyniku tradycyjnej gospodarki człowieka po wykarczowanych lub wypalonych, kilka stuleci temu, lasach dolnoreglowych. Łąka mietlicowa to pozostałość po dawnych łąkach kośnych. Z traw panuje tu mietlica pospolita i kłosówka miękka, a szczególnie obficie rośnie śmiałek darniowy, wiechlina Chaixa, chaber łąkowy, dziurawiec czteroboczny i przywrotniki. Występuje również goździk skupiony, złocień właściwy i kilka gatunków storczyków. Natomiast pastwiska bliźniczkowe powstały na skutek intensywnego użytkowania gruntów jako pastwisk bez nawożenia. Oprócz charakterystycznego gatunku trawy - bliźniczki psiej trawki - dużą rolę odgrywa borówka czarna i luźno rozproszone jałowce. Można tu zaobserwować goryczkę trojeściową, chabra łąkowego i dziewięćsiła bezłodygowego. Bogactwo flory bieszczadzkich łąk i pastwisk na swoje odzwierciedlenie w licznym występowaniu owadów, zwłaszcza motyli. Do motyli dziennych najczęściej obserwowanych na łąkach należą rusałki: pawik, pokrzywnik i admirał. Odwiedzają wiosenne kwiaty już w pierwsze dni kwietnia. Rośliną żywicielką gąsienic rusałek jest najczęściej pokrzywa. Dorosłe motyle zimują na strychach, poddaszach, w różnych szczelinach i w starych stogach siana. Inną równie ciekawą grupą motyli są zawisaki. Te nocne motyle, by zdobyć nektar, zawisają, podobnie jak koliber nad kwiatem i długą ssawką sięgają w głąb kielicha. Od maja do sierpnia w ciepłe wieczory możemy obserwować zmrocznika przytulianka, zmrocznika gładyszka i fruczaka gołąbka. Roślinami żywicielskimi gąsienic tych motyli są przytulie, niercierpki i wierzbówka kiprzyca. Zimę spędzają pod ziemią w postaci poczwarki. Psiara z trawami i borówczyskami zarastająca jałowcem, brzozą brodawkowatą, świerkami, bukiem oraz olchą zieloną stwarza dogodne warunki bytowania wielu gatunków ptaków."

 

Fot. Robert Mosoń

 

Wędrując szlakiem żółtym możemy poznać uroki bieszczadzkich lasów. Nawet osoba niewrażliwa na przyrodę odkrywa ich urok, szczególnie jesienią. W Polsce panuje mit bieszczadzkiej złotej jesieni. Należy jednak pamiętać, że złota bieszczadzka jesień zdarza się rzadko i trwa przez kilka dni. Przeważnie mamy brązową ale równie piękną bieszczadzką jesień

 

Fot. Paweł Szymański

 

Mniej więcej po 30 minutach marszu dochodzimy do węzła szlaków, który znajduje się w lesie. Są tu ławeczki, kierunkowskazy. Szlak żółty łączy się tu z drugim szlakiem łącznikowym - czarnym wiodącym ze schroniska w Górnej Wetlince.Szlak czarny także jest wart grzechu, większość trasy prowadzi lasem. Tylko pierwsze kilkaset metrów do Potoku Pataraczakowskiego prowadzi terenami otwartymi. Widoki naprawdę zacne. Czas przejścia w górę do żółtego jest na mapach obliczony jako 1 godz., zejścia 40 min. Większość turystów pokonuje go w znacznie krótszym czasie.

 

Fot. Zbigniew Lubecki Panorama ze szlaku na pierwszym planie Dział, a na drugim Czoło, Rabią Skałę, Dziurkowiec, Paprotną i Płaszę

 

Wędrując szlakiem łatwo możemy dostrzec różnice pomiędzy uprawą leśną, wtórną sukcesją leśną, a lasem zbliżonym do naturalnego. Na trasie powyżej "krainy dolin" zdecydowanie przeważają lasy bukowe. "Ścieżka przyrodnicza Połonina Wetlińska" autorstwa pracowników Bieszczadzkiego Parku Narodowego: "W Bieszczadach najbardziej jest rozpowszechniony zespół buczyny karpackiej. Zmienność warunków siedliskowych różnicuje go na kilka podzespołów o różnym składzie gatunkowym runa. Dominującym gatunkiem w drzewostanie jest buk zwyczajny. Łatwo go poznać po gładkiej, srebrzystoszarej korze. w domieszce występuje jawor o charakterystycznie łuszczącej się korze i dłoniastoklapowych liściach. Warstwa krzewów jest zazwyczaj słabo rozwinięta i składa się z podrostu wyżej wymienionych drzew. Ponieważ w drzewostanie występuje duże zwarcie koron, rośliny runa zakwitają głownie wczesną wiosną, przed ulistnieniem się buka."

 

Fot. Paweł Szymański Obok węzła szlaków

 

Jednym z najciekawszych zakamarków na szlaku jest niewątpliwie miejsce postoju znajdujące się na granicy przejścia regla dolnego w połoninę. Znajduje się tam charakterystyczny drogowskaz z oznakowaniami GOPR. To tu możemy obserwować z jednej strony buczynę krywulcową, a z drugiej zespół żyznej buczyny karpackiej z czosnkiem niedźwiedzim. Wiosną cała okolica tonie w charakterystycznym zapachu tej jakże pożytecznej rośliny. Czosnek niedźwiedzi jest przepyszny i bardzo zdrowy, to naturalny antybiotyk. Oczywiście, jesteśmy na terenie parku narodowego, podjadanie liści jest zabronione. Jednym z najbardziej znanych symboli Połoniny Wetlińskiej do niedawna był Filip, nasz zsynatropizowany jeleń. Poznaliśmy się kilka lat temu. Byk był w fatalnym stanie, wyraźnie chory, kulawy, po przejściach. Gdy zobaczyłam go po raz pierwszy byłam pewna, że nie ma przed sobą długiego życia. Ponownie zobaczyłam jelenia po kilkunastu dniach i oniemiałam. Filip wyglądał bardzo korzystnie, zdrowy, w nowej "sukni",  poroże w scypule, po kontuzji ani śladu. Najłatwiej można było go zobaczyć pasącego się na czosnku niedźwiedzim.  Po Lutku był  najbardziej znanym mieszkańcem Połoniny Wetlińskiej. Filip bał się burzy, lub instynktownie czuł, że najbezpieczniej jest obok schroniska.  Dwukrotnie widziałam, jak w czasie strasznej nawałnicy zbliżał się do budynków. Filip prawdopodobnie zimą 2014 r. został zabity przez watahę wilczą.

 

Fot. Ryszard Kuś

 

Bardzo ciekawe jest miejsce styku regla dolnego i połonin.  Są widoczne buki krzywulcowe. Tu buki mają swój górny zasięg występowania. Pokój jest uzależniony od warunków klimatyczno-glebowych.

 

Fot. Krystyna Jaworska

 

Na zdjęciu widoczny  jest w dali lasek. Znajdują się tam świerki, posadzone przez naukowców w ramach badań. Sprawdzano, dlaczego w Bieszczadach nie ma piętra regla górnego i czy świerk sobie poradzi na połoninie. Po trzecie w tej buczynie krzywulcowej-krywulcowej znajdue się źródełko z którego turyści czerpią wodę. Tam też jest schroniskowa łazienka. Powyżej górnej granicy, najprawdopodobniej właśnie tu jest najniżej położona granica połonin znajdują się zespołu ziołorośli połoninowych. Najpiękniej wyglądają późną wiosną i wczesnym latem. Goście wędrując po Połoninie Wetlińskiej najczęściej uwagę zwracają na ciemiężycę białą, bardzo charakterystyczną roślinę, która u nas rośnie powszechnie przy szlakach, bardzo rzuca się w oczy. Autorzy podali o niej tylko kilka informacji, warto wiedzieć, że miała ona znaczenie magiczne w wierzeniach na Bojkowszyźnie. Ta roślina (wszystkie gatunki ciemiężyc) jest trująca, zawiera alkaloidy: protoweratynę, germarynę i inne substancje, to roślina skrytobójców, zatruwano nią groty strzał. Najprawdopodobniej u nas i na Huculszczyźnie była wykorzystywana do polowań i do łapania ryb. Na ostatnim szkoleniu potwierdził to Adam Szary, ponoć teraz na Ukrainie wlewa się wywar z tej rośliny do wody i ryby same wypływają na powierzchnię (obniża ciśnienie krwi).

Warto sięgnąć po "Rośliny górskie" prof. dr hab. Halina Piekoś-Mirkowa, prof. dr. hab. Zbigniew Mirka


"Subalpejskie zarośla, ziołorośla i traworośla" str. 147

"Ciemiężyca (ciemierzyca) biała

Veratum album

Liliowate Liliaceae

Opis: okazała roślina wieloletnia, osiągająca 1,5 m wysokości. Łodyga mocna, gruba, pokryta włoskami, skrętoległe ulistniona. Liście duże, szerokoeliptyczne lub jajowate, w górnej części łodygi lancetowate, wszystkie silnie sfałdowane, z wyraźnymi równoległymi nerwami. Kwiaty wonne, niezróżnicowane na kielich i koronę, średnicy 10-15 mm, tworzące długi (do 50 cm) wiechowaty kwiatostan, z wydłużonymi luźnokwiatowymi gałązkami bocznymi; w górnej części kwiatostanu kwiaty męskie,, poniżej obupłciowe. Okwiat złożony z 6 działek, od wewnątrz białawych, 2-3 krotnie dłuższych od szypułek.

Owocem owłosiona torebka. Nasiona oskrzydlone.

Okres kwitnienia: od maja do sierpnia.
Zasięg ogólny: Europa i Azja
Rozmieszczenie i siedliska: gatunek rzadki; w przeciwieństwie do szeroko rozmieszczonej w Karpatach i Sudetach ciemiężycy zielonej (V. lobelianum), ciemiężyca biała ograniczona jest w naszych górach tylko do Bieszczadów Zachodnich (najdalej na zachód po Smerek) - poza tym na pojedynczych stanowiskach na Lubelszczyźnie. Jest składnikiem olszynek, ziołorośli, połonin, zarośli olszy kosej.
Status ochrony: gatunek objęty ścisłą ochroną."


Fot. Małgorzata Różowicz

 

Wędrując szlakiem możemy obserwować zmiany szaty roślinnej wraz z wysokością. Połonina jest to specyficzne piętro roślinno-klimatyczne występujące w Karpatach Wschodnich powyżej regla dolnego. Na jej ukształtowanie wpływ miały zarówno czynniki naturalne jak i działalność człowieka. Wyróżnia się tu około 30 zbiorowisk roślinnych. Najniżej położone są zbiorowiska zaroślowe połonin, potem są traworośla i ziołorośla, a w piętrze subalpejskim (najwyżej) występują zbiorowiska subalpejskie i alpejskie.

 

Fot. Małgorzata Różowicz Prosiennicznik jednogłowkowy

 

Schronisko na Połoninie Wetlińskiej jest tak naprawdę jedynym schroniskiem górskim w Bieszczadach. Znajduje się na wysokości 1228 m n.p.m., pozostałe zostały zbudowane w dolinach lub powyżej przełęczy. Ma około 20 miejsc, panują tu iście spartańskie warunki. Nie ma prądu elektrycznego, nie ma bieżącej wody. Wodę przynosi się ze źródełka, które znajduje się z 300-400 m niżej.

 

Fot. Zbigniew Lubecki

 

Polecam wywiad Inki Wieczeńskiej z Lutkiem Pińczukiem legendą tych gór.  Z końcem 2016 r. Lutek zszedł z  Połoniny Wetlińskiej, obecnie mieszka w Wetlinie.

http://kultura.wp.pl/title,Zycie-nalezy-wyprzedzac,wid,14421178,wiadomosc.html?ticaid=1f69a

Połonina Wetlińska jest jednym z ulubionych miejsc fotografów. Tutejszy wschód i zachód słońca uważany jest za najpiękniejszy w regionie. Osobiście uważam za najodpowiedniejszy do podziwiania wschodów słońca, czy bieszczadzkiego nieba Dwernik Kamień, ale to przecież także jest Połonina Wetlińska. Połonina Wetlińska i schronisko znane jest z kibelka. Za granią znajduje się murowany wychodek, przedmiot wielu kontrowersji. Sanitariaty mimo, że są regularnie sprzątane przedstawiają widok nieszczególny. Na pewno ich nie polecam grupom, które prowadzę. Goście jeżeli muszą to korzystają z toi-toi na parkingu na Przełęczy Wyżnej albo z toalety ekologicznej postawionej powyżej punktu kasowego BdPN.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Gdy pada pytanie, gdzie jest toaleta na Połoninie, niezmiennie odpowiadam: kierujcie się zapachem. Muszę przyznać, że z okolic wychodka jest piękna panorama. To niewątpliwy plus tego miejsca.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Z Połoniny Wetlińskiej w czasie inwersji widać Tatry i Wyhorlat. Inwersja występuje przeważnie zimą, gdy temperatura powietrza wzrasta wraz z wysokości tzn. na górze jest znacznie cieplej niż w dolinach. Jest wiele mitów na ten temat. Na pewno z Połoniny Wetlińskiej są widoczne słowackie Tatry z Łomnicą na czele.

 

Fot. Ryszard Kuś Wschód słońca na Wetlińskiej

 

Kiedyś była nieoznakowana trasa wiodąca z okolic chatki na Dwernik Kamień i Nasiczne. W chwili obecnej mamy tu BdPN i przejście ledwo widoczną ścieżyną jest zabronione.

Od 1963 r. na Połoninie działa dyżurka GOPR. Ratownicy mają tu całodobowe dyżury, nr. tel 603 449 516 Od 1976 r. zacieśniła się współpraca pomiędzy GOPR, a Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym W Sanoku, w górach wyznaczono pierwsze lądowiska. Na zdjęciu poniżej lądowisko na Połoninie.

 

Strona Bieszczadzkiej Grupy GOPR http://www.gopr.bieszczady.pl/

 

Fot. Piotr Pudzianowski

 

Szlak żółty jest łącznikiem pomiędzy parkingiem, a szlakiem głównym beskidzkim  czerwonym. Obok schroniska jest węzeł szlaków. Szlak czerwony wiedzie przez grzbiet Połoniny Wetlińskiej. Odcinek interesujący nas to Smerek wieś-Smerek-Przełęcz Orłowicza-schronisko-Brzegi Górne, średni czas przejścia w tym kierunku 4.30 godz. Można też wejść na szlak wykorzystując szlak żółty odcinek Wetlina-Zatwarnica lub szlak czarny odcinek Jaworzec-Przełęcz Orłowicza.

 

Fot. Zbigniew Lubecki

 

Szlak czarny łącznik kemping BdPN "Górna Wetlinka" - zbocze Połoniny Wetlińskiej to szlak dojściowy pomiędzy przystankiem PKS Górna Wetlina ze szlakiem żółtym o którym rozmawiamy. W miarę interesujący, początkowo dość widokowy, a po przekroczeniu potoku Pataraczakowskiego typowo leśny.

 

Fot.

 

Na wszystkich szlakach widać zniszczenia będące wynikiem wzmożonego ruchu turystycznego. Szczególnie na szlaku żółtym. Tym szlakiem wędruje średnio 60 tys. turystów rocznie, w 2009 r. było tu ponad 73 tys. zł. Szlak oblegany jest szczególnie w wakacje, najwięcej turystów jest w sierpniu. Na miesiące wakacyjne przypada ponad 50 % ruchu turystycznego. Oczywiście szlak jest przygotowany do wzmożonego ruchu turystycznego. Znajdują się tu odpływu wody, są ławeczki oraz tyczki, które pokazują przebieg szlaku zimą. Tym szlakiem poruszają się także ratownicy GOPR, dowożona jest żywność do schroniska, oraz samochodami jeżdżą służby parku i nie tylko.

 

Fot.  Andrzej Banach

 

Otoczenie szlaku jest niszczone w zastraszającym dla mnie tempie. Już pojawiły się barierki odgradzające turystów od połonin. Moim zdaniem jest ich zbyt mało. Turyści zamiast szlakiem wędrują trawami tworząc nowe ścieżki i niszcząc roślinność. Niedługo tam będzie autostrada.

 

Fot.  Ryszard Kuś

 

Przerażenie mnie ogarnia, gdyż z roku na rok zauważam coraz więcej zniszczeń. Niegdyś wędrując szlakiem na połoninach tuż przy szlaku rosło multum roślin, w tym chronionych i endemicznych. Jest tu  m.in. ciemieżnyca biała, dzwonek dacki, goździk skupiony, prosiennikcznik jednołowkowy. Jeszcze jest, co rok jest mniej kwitnących roślin, tam gdzie rosły są ścieżki.

 

Fot. Tomasz Dacko Zabezpieczenia na szlaku żółtym

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczki nr tel 502 320 069

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej, pokazy ptaków drapieżnych, wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 504 750 254, zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim, żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.


Fot. Jernej Prosienecky

 

Polecam dwie ścieżki dydaktyczne BdPN  Berehy Górne

http://travel.bieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=36&Itemid=45

i Połonina Wetlińska

http://travel.bieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=54&Itemid=61

 

Fot. Tomek Pudzianowski Berehy Górne

 

Parking na Przełęczy Wyżnej

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=158&Itemid=166

Fot. Zbigniew Lubecki Panorama ze szlaku na Rawki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

..............................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.....................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...............................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.......................