Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś735
WczorajWczoraj664
RazemRazem1788595
Smerek
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

Smerek 1222 m nazywany niegdyś przez miejscową ludność Wysoką lub Ścianą to jeden z najbardziej popularnych bieszczadzkich szczytów. Tę górkę Smerekiem nazwali kartografowie austriaccy, którzy tu przyjechali na polecenie cesarza Józefa II. Nanieśli nazwę wsi na okoliczny szczyt.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Jest częścią masywu Połoniny Wetlińskiej. Przełęcz rozdzielająca ten wierzchołek od reszty masywu zwana była Dołyną. Od 1974 r nosi imię jednego z największych popularyzatorów turystyki i Karpat Wschodnich Mieczysława Orłowicza. Nazwa smerek wywodzi się z języka słowackiego i oznacza świerk.

 

Fot. Jernej Prosienecky


 

Z jego wyższego wierzchołka rozciągała się jedna z najwspanialszych bieszczadzkich panoram  o zasięgu 360 stopni. Na południowym wschodzie widzimy Połoninę Wetlińską z jej północnymi stokami , a za nią Połoninę Caryńską i gniazdo Tarnicy i Halicza, na południu Rawki z Działem, a za nimi pasmo graniczne. W dolinie rozpościerają się wsie Wetlina i Smerek.  Po zachodniej stronie jest położona wieś Kalnica, a za nią Jasło, na trzecim planie Masywy Hyrlatej, Matragony Wołosań i Łopiennik. Na północy dominuje Siwarna, Bukowina, Połoma, Tołsta, a za nimi majaczy Jezioro Solińskie. Południe przesłania druga grań Smereka, za którą są Stoły i dolina Sanu. Nic więc dziwnego , że na Smerek poprowadzono jeden z pierwszych szlaków na naszym terenie.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Ta panorama robi szczególne wrażenie zimą w czasie inwersji. Inwersja jest to pewna anomalia meteorologiczna. Przeważnie wraz ze wzrostem wysokości spada temperatura, czasami jednak dochodzi do sytuacji odwrotnej. W dolinach jest zimniej niż na połoninach, powietrze robi się przejrzyste i wtedy możemy obserwować szczególnie ciekawe panoramy. Ze Smereka widzimy Tatry, jak na dłoni słowackie Bieszczady, czyli Bukovske vrchy, a za nim Wyhorlat, oraz ukraińskie Karpaty ponoć aż po Gorgany.

 

Fot. Michał Organ Tatry widziane ze Smereka

Smerek, panorama na Tatry

 

Nic więc dziwnego , że na Smerek poprowadzono jeden z pierwszych szlaków na naszym terenie. Został wytyczony w 1936 r i miał kolor niebieski. Jednak po II wojnie światowej w 1953 r w czasie tworzenia  szlaku głównego beskidzkiego oznaczonego kolorem czerwonym ten szczyt pominięto. Po kilku latach skorygowano trasę i z Cisnej poprzez masyw Jasła i Fereczatą skierowano go na w/w górkę.

 

Fot. Paweł Szymański Szlak czerwony na Smerek

 

Ale to jeszcze nie koniec zmian. Smerek ma bardzo charakterystyczny kształt. Wierzchołek ma formę dwóch równoległych grzęd rozdzielonych obniżeniem w kształcie litery U tzw. rowem grzbietowym lub szczeliną tensyjną. Zbudowany jest z twardych piaskowców i łatwo erodujących łupków ilastych. To właśnie w miejscu, gdzie znajdowały się łupki powstawała przez miliony lat ta szczelina.
Pierwotnie szlak prowadzono na wyższy wierzchołek. W 1997 r ze względu na ochronę wyjątkowo cennych walorów przyrodniczych trasę przesunięto na niższą grzędę.

 

Fot. Robert Mosoń Śnieżyczka przebiśnieg

 

Jest wiele mitów związanych ze zmianami nawet w środowisku przewodników górskich wschodniobeskidzkich. Część Kolegów pomstuje co mnie bardzo dziwi. Ta wyższej grzędzie musiałam być jako małe dziecko,  nie pamiętam szczegółów, ale tak na chłopski rozum biorąc różnica w panoramie jest naprawdę niewielka, a tzw. przeciętnego turystę czy przewodnika roślinki niewiele interesują. Dla bieszczadzkiej przyrody ta korekta ma zaś naprawdę duże znaczenie.

 

Fot. Beata Kalitan Smerek z Wetlińskiej

 

Tak o tym pisze Tomasz Winnicki i Grażyna Holly w przewodniku po ścieżce przyrodniczej "Suche Rzeki-Smerek": "Znajdujemy się w miejscu, gdzie do 1997 r. szlak czerwony sprowadzał turystów z grzbietu w prawo, w stronę widocznego w kierunku zachodnim szczytu Smereka z piaskowcowymi ostańcami.  Zamknięcie tej części szlaku spowodowane było zwiększającą się presją turystyki pieszej na znajdujące się tam stanowiska cennych roślin alpejskich i naskalnych. W szczelinach naskalnych występuje bardzo rzadki w Bieszczadach przywrotnik siwy. Nasłonecznione skałki maluje fioletem dzwonek wąskolistny. W ocienionych szczelinach rośnie kozłek trójlistkowy. Na płytkiej inicjalnej glebie rośnie ukwap dwupienny - malutka roślinka o białawych i filcowatych liściach oraz koszyczkach kwiatowych zebranych w baldachokształtną wiechę. Ponad to znajdują się tam stanowiska: leńca alpejskiego, rutewki mniejszej, wilczomlecza austriackiego oraz macierzanki halnej."

 

Fot. Beata Kalita, Dzwonek wąskolistny

 

Smerek słynie z pięknych grechotów zwanych też gorganami lub gołoborzami. Pola rumowiskowe znajdujące się pod szczytem powstały w czasie zlodowaceń w plejstocenie i na początku holocenu. Woda i mróz rozsadzały skały, które nadal pod wpływem grawitacji przemieszczają się po stokach bieszczadzkich połonin. Część z nich jest ustabilizowana dzięki zaroślom olchy zielonej i borówczyskom. Grechoty szczególnie pięknie wyglądają jesienią.

 

For. Beata Kalitan

 

Ryszard Wiktor Schramm "Prywatna podróż pamięci"

"I znowu był taki słoneczny, upalny dzień. Mieliśmy przed sobą przeszło 600 m od poziomu Wetlinki aż do szczytu Smereka. Szliśmy ugorami, młakami zarośniętymi olchą, potem kwietnymi łąkami, bukowymi laskami, polanami pełnymi borówek. Dno doliny pozostawało coraz niżej, błękitne, przecięte migocącą wstążką rzeki. Na kwiatach kołysały się rzadkie i piękne motyle. Po wczorajszej burzy było, mimo gorąca, rzeźwo, przejrzyście i sielankowo. Po blisko dwóch godzinach wolnego marszu wyszliśmy ponad granicę lasu, na falującą pod ciągnącym w górze wiatrem połoninę, a w następne pół godziny stanęliśmy na szczycie Smereka. Odsłonił się przed nami na wszystkie strony daleki, szeroki świat. Te dalekie widoki miały nam teraz towarzyszyć przez następne dni z coraz to wyższych szczytów. Przed nami ciągnęła się długą smugą Połonina Wetlińska ku sterczącym jak uszy dwóm wierzchołkom najwyższego wzniesienia, od którego zbiega w prawo ciężko garbaty grzbiet Hnatowego Berda. Na północ, aż ku dolinie Sanu, za którą ciągnął się równy wał Otrytu, spadały bezimienne lasy Zatwarnicy."

 

Fot. Jernej Prosienecky  Podnóże góry, most którym widzie szlak czerwony na Smerek

 

Krzyż na Smereku, prawie każdy uwierzył w rozpowszechniany mit iż krzyż upamiętnia   śmierć młodego człowieka porażonego przez piorun. Czy to jest prawda?. Krzyż został wykonany na terenie parafii w Cisnej przez wiernych pod przywództwem ks. Kołodzieja. Postawiono go jesienią 1976 r., później dorobiono legendę w obawie o to iż władze komunistyczne usuną ten symbol. Krzyż upamiętnia rocznicę 600-lecia Diecezji Przemyskiej.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Smerek jest specyficzną górką, tu czasami przy wejściu pot leje się strumieniami. Jest także dość trudny orientacyjnie, szczególnie zimą. Polecam ciekawą książkę Edwarda Marszałka "Wołanie z połonin" poświęconą akcjom ratowniczym GOPR. Książkę, którą jak piszą w redakcyjne notce stworzyło życie. Jest tu opisanych kilka akcji z Smerekiem w tle. Jest tu także opis tragicznej akcji o której wspomniałam wyżej.

"Mieczysław "Wojtek" Wójcik "Księgowy" Śmierć od pioruna Z "księgi wypraw": 7.05.1975 r, godz.14.50 Andrzej W. zam. Pszczyna zawiadomił, że pod szczytem Smereka na szlaku czerwonym został rażony piorunem Adam K. lat 20., uczestnik rajdu Politechniki Krakowskiej... Rok 1975 to był w ogóle piorunowy rok. Pamiętam, że przez całe lato częste były burze. Zaczęło się 7 maja na Smereku, gdzie piorun trafił dwudziestoletniego studenta Politechniki Krakowskiej. Powiadomienie przyszło prawie dwie godziny po uderzeniu pioruna. Ponieważ w czasie burzy nie można było nawiązać żadnej łączności, Wojtek Gajda, gospodarz schroniska, pojechał do akcji konno - na Połoninie był wtedy Erat - zabierając tylko apteczkę. Za nim ze sprzętem poszli Jurek Żak i Władek Słodyczka. Burza wciąż trwała, gdy Wojtek dogalopował do poszkodowanego. Na miejscu stwierdzono nitkowe tętno, więc przez dłuższy czas prowadzono reanimację - bezskutecznie. Gdy uspokoiła się nawałnica, wezwano śmigłowiec z Sanoka. Przyleciał wraz z lekarzem - chłopaki wciąż prowadzili reanimację - bezskutecznie.  Nie pomógł nawet zastrzyk wykonany wprost w serce. Wkrótce lekarz stwierdził zgon. Zwłoki transportowano do wsi Smerek, przenosząc je niemal wpław przez wezbrane wody Wetlinki. Wysoko trzeba było unosić ciało zmarłego na rękach, by go nie zamoczyć. Nie było wtedy jeszcze mostu i drogi leśnej za Smerekiem."

 

Fot. Paweł Szymański

 

Z tejże książki: "GOPR radzi: staraj się zejść z gór przed nadejściem burzy; w czasie burzy unikaj schodzenia z grani, staraj się przeczekać w zagłębieniu terenu; w czasie wyładowań zachować kilkumetrowe odległości między uczestnikami wycieczki."

 

Fot. Beata Kalitan Smerek ze Smereka

 

Przez Smerek przebiega główny szlak beskidzki oznakowany kolorem czerwonym. Wchodzimy na niego z miejsca położonego pomiędzy wsią Smerek i Kalnica. Moim zdaniem tu należy mierzyć siły na zamiary. Nie bez powodu często widać na tym szlaku panów ubranych na czarno, tu trenują komandosi. Podejście dość uciążliwe, momentami strome i mówiąc wprost mało atrakcyjne. Zdecydowanie łatwiej schodzi się, ale po deszczach należy zachować ostrożność, dominuje tu błotko, błoto i błocko, czasami można uprawiać jazdę figurową.

 

Fot. Beata Kalitan Zejście na Kalnicę

 

Wchodząc na szlak czerwony można sobie poszerzyć zakres pięknych wrażeń i poszukać wodospadu Kindret, znajduje się na potoku o tej samej nazwie - dopływie Wetlinki. Jest pomiędzy miejscowościami Smerek i Kalnica.  Zresztą cała okolica słynie z tak pięknych potoków jak ten na zdjęciu Bartka

 

Fot. Jernej Prosienecky

 

Moim zdaniem najłatwiej na Smerek wejść fragmentem szlaku żółtego Zatwarnica-Rabia Skała , odcinek  Wetlina-Przełęcz Orłowicza. Podejście miejscami strome, błotniste, ale ciekawe dla wszystkich miłośników leśnych Bieszczadów. Ten szlak polecam wszystkim chcącym stosunkowo łatwo zdobyć szczyt zarówno ze strony Zatwarnicy jak i Wetliny Starego Sioła.

 

Fot Paweł Szymański

 

Smerek trawersuje  szlak czarny 981-Przełęcz Orłowicza, jego fragment Jaworzec-Przełęcz Orłowicza jest po prostu piękny http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=60&Itemid=67 Trasa bardzo rzadko używana, dzika, warta grzechu pod względem przyrodniczym.

Smerek jest dobrze udostępniony turystycznie, Bieszczadzki Park Narodowy dba o infrastrukturę, na szlakach- ścieżkach dydaktycznych są mostki, poręcze, schodki, schrony przeciwdeszczowe, a na Przełęczy Orłowicza i na Smereku ławeczki.

 

Fot. Jernej Prosienecky Borowiki

 

Biegnie tu też ścieżka przyrodnicza "Suche Rzeki-Smerek" trasa równie atrakcyjna.

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=59&Itemid=66

Biegnie ona najpierw wzdłuż szlaku żółtego Zatwarnica- Wetlina-Rabia Skała, odcinek Zatwarnica-Przełęcz Orłowicza, a potem czerwonym na Smerek.

 

Fot. Beata Kalitan Zatwarnica w dole

 

Smerek trawersuje szlak konny wytyczony przez Bieszczadzki Park Narodowy. Jest to część oferty ośrodków turystyki konnej Parku. Do BdPN można "obcego" konia wprowadzić tylko za pisemną zgodą Dyrektora Parku.  Na terenie chronionym jest 65 km szlaków konnych. Bieszczadzki Park Narodowy posiada Zachowawczą Hodowlę Konia Huculskiego, organizuje rajdy konne i przejażdżki powozami. Konie huculskie to prymitywna rasa koni stworzona u nas w Karpatach.

 

Fot. Beata Kalitan Okolice ze szlaku konnego

 

Kilka lat temu przewinęły się przez internet dyskusje o udostępnieniu BdPN dla potrzeb lotnictwa. Miłośnicy paralotniarstwa postulowali aby Smerek udostępnić paralotniarzom. Dyrekcja BdPN stała i stoi na stanowisko, że latanie nad parkiem narodowym jest zakazane. Mimo to kilku śmiałków startowało z wierzchołka góry. Z tego co pamiętam raz widziałam na tle Połoniny Wetlińskiej lotnie. Muszę przyznać, że to cudny widok. Szczyt nie został udostępniony, z tego co wiem startują z Okrąglika. I na koniec ciekawostka. Andrzej Olejko "Szybowce nad Bieszczadami": ( na łamach "Skrzydlatej Polski" z listopada 1931 r. opublikowane zostały informacje mówiące o możliwości utworzenia w Wetlinie szybowiska rekordowego na Połoninie - wymagana byłaby tu budowa schroniska i montaż linii telefonicznej ; hangarowanie się szybowców planowano pod szczytem w barakach z desek lub w "Namiotach Wolskiego",  a zimą w murowanej stodole obok placówki Straży Granicznej, bądź u dyrektora dóbr bar. Groedla  - p. Marcinkowa.)"

 

Fot. Arek Bulanda Smerek i Połonina Wetlińska widziany z pokładu szybowca

 

Warto zastanowić się nad nazwą Smerek i nad jednym z bieszczadzkich mitów mówiącym o tym, że w Bieszczadach nie występował świerk. Ten mit pokutuje zarówno wśród przewodników górskich, autorów przewodników jak i turystów. Czy w Bieszczadach w czasach historycznych występował świerk? Oczywiście, że tak. Zacznijmy prostować mit od podstaw. W Bieszczadach, czyli polskiej części Karpat Wschodnich jest unikatowy układ piętr roślinno-klimatycznych, odmienny nawet od innych części Karpat Wschodnich. Co to jest piętro roślinno-klimatyczne? Jest to charakterystyczny układ roślinności w górach uwarunkowany czynnikami klimatycznymi, czyli im wyżej tym zimniej. Wraz z wysokością zmienia się temperatura, długość okresu wegetacyjnego i roczna suma opadów. W Europie Środkowej mamy następujący układ piętr roślinno-klimatycznych: piętro pogórza, piętro reglowe, które dzieli się na regiel dolny i regiel górny), piętro kosodrzewinowe, piętro halne, piętro turniowe. W  naszej części Karpat Wschodnich mamy następujące piętra: pogórza, regla dolnego i połonin, czyli nie mamy regla górnego i kosodrzewinowego.  Regiel dolny w dużej mierze porastają lasy liściaste, regiel górny iglaste z przewagą świerka. W Bieszczadach z powodu warunków klimatycznych (suche, ciepłe wiatry znad Niziny Węgierskiej) świerk nie występuje powyżej 1150 m. Tak też jest na Smereku.

 

Fot. Jernej Prosienecky Dżdżysta jesień przy ujściu Płaszynira - wieś Smerek

 

Czy w piętrze pogórza i piętrze regla dolnego świerk występował i występuje? Ależ tak, jednym z bezcennych zbiorowisk leśnych chronionych w ramach sieci Natura 2000 są nasze bory jodłowo-świerkowe. Oddaję głos prof. Zygmuntowi Rygielowi, który w artykule "Zarys gospodarki leśnej u źródeł Sanu" wspomina i o Smereku. "Ustalenie rzeczywistego składu gatunkowego drzewostanów w minionej przeszłości, ich wieku i zasobności na terenie między Stuposianami, a Siankami jest dość trudne. Literatura na ten temat jest bardzo uboga. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dominowała tu jodła, buk i świerk. Wzajemny udział tych gatunków ulegał ciągłym zmianom w czasie. Spowodowane to było naturalnym płodozmianem, a także plądrowniczym wyrębem, w wyniku którego pozostawiano na pni większość drzew chorych, obarczonych wadami rozwojowymi i technicznymi. Dla zobrazowania tych zmian wskazane jest przytoczenie kilku opinii i wyników badań  dawniejszych i stosunkowo niedawnych. Według badań Ralskiej-Jasiewiczowej (która opracowała metody analizy pyłkowej torfowiska Wołosate i Smerek) oraz badań Pałczyńskiego i Marka - torfowisko w Wołosatem utworzyło się w okresie uwilgocenia klimatu przypadającym na schyłek okresu subborealnego, tj. ok. 1000 lat p.n.e. Od tego czasu nie nastąpiły większe zmiany klimatyczne. Świerk w Bieszczadach odgrywał wtedy większą rolę, tak w wyższych, jak i w niższych partiach. Ilość pyłku świerka w torfowisku w Wołosate przekroczyła 20 %, a w torfowisku Smerek 30 % i więcej. Podobne ilości stwierdzono w torfowisku dźwiniackim. Za naturalnym występowaniem świerka na tym ternie przemawiają szyszki tego gatunku znalezione na głębokości 1.5 m w torfowisku Smerek i w Mucznem, gdzie udział pyłków świerkowych w stropowej części torfowisk wynosi 4-5 %. Na szczególną uwagę zasługuje również obfitość występowania wiązu. Nie ulega wątpliwości, że w minionej przeszłości udział świerka na tym terenie był duży, a w niektórych fragmentach był on gatunkiem dominującym. Obszar występowania świerka  w Bieszczadach Zachodnich łączy się ze wschodnio-karpackim  a od zachodnio-karpackiego oraz roztoczańskiego  oddzielony jest wyraźnie widoczną dysjunkcją. Według Schramma  w drugiej połowie XVI w. lasy w Bieszczadach zajmowały 89-90 % powierzchni. Była to kraina typowo leśna. Świerk na tym ternie odznaczał się dużą zdolnością przystosowawczą. Miał duże roczne przyrosty i potrafił odnawiać się samosiewnie.  Ekspansja świerka uwidoczniała się na świeżo wykarczowanych pod uprawę rolną ziemiach i z tych powodów uważano go za mało użyteczny. [ ] Wyniszczenie lasów świerkowcyh i jodłowych w dolinach i na obszarach przydolinnych spowodowało silną ekspansję buka."

 

Fot. Jernej Prosienecky Bieszczadzcy drwale obrali kierunek obalania na róże wiatrów

 

Smerek jest położony tylko częściowo na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Podnóże znajduje się w Ciśniańko-Wetlińskim Parku Krajobrazowym. To teren Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery "Karpaty Wschodnie" i europejskiej sieci ekologicznej Natura 2000. Jest tu specjalny obszar ochrony ptaków i specjalny obszar ochrony siedlisk Bieszczady (PLC 180001).

 

Fot. Mariusz Strusiewicz Sóweczka

 

U podnóża znajduje się kilka miejscowości turystycznych z bogatą bazą turystyczną: pensjonaty, schroniska np. Pod Wysoką w Wetlinie, Bacówka w Jaworcu, ośrodki wypoczynkowe, knajpy, oberże. Wetlina stała się jedną z największych w regionie osad turystycznych, szacuje się, że jest tu 730 miejsc noclegowych całorocznych i 360 sezonowych. Osobiście wolę mniejszy Smerek, a tu z całego serca mogę polecić ośrodek Dolny Smerek - standard schroniskowy i Niemczukówkę. Internauci są zadowoleni z ich usług.W Smereku można dobrze zjeść, z tego powoli zaczyna słynąć ta miejscowość. Polecam Dolny Smerek, tam żywimy się z grupami. Goście nie mogą nachwalić się soljanki, a ja żuru w chlebie. W sezonie wakacyjnym można tu kupić wędzone pstrągi i ...wędzoną słoninę. Są tu i pyszne przetwory domowe, polecam dżem z czarnych jagód.

Ośrodek Wypoczynkowy Dolny Smerek w Smereku/Wetlinie

http://www.smerekdolny.pl/

 

Fot. Jernej Prosienecky Na Smereku i ze Smerekiem w tle.

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek 502 320 069

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej, pokazy ptaków drapieżnych, wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 504 750 254, zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim, żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska Panorama z okolic Leska na Połoninę Wetlińską i Smerek

 

Polecamy

Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=91&Itemid=102

Rezerwat "Olcha łęgowa w Kalnicy"

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=130&Itemid=132

Połonina Wetlińska

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=54&Itemid=61

 

Fot. Robert Mosoń Smerek z Połoniny Wetlińskiej

 

My na facebooku

https://www.facebook.com/grupabieszczady

Grupa Forum Bieszczady https://www.facebook.com/groups/305179576263122/

 

Fot. Jernej Prosienecky Widok na Smerek ze Szczawnika 1101m n.p.m